Avon Alpha - czy dla samicy ALFA?

14:07

"Podkreśl swoją osobowość wyjątkową kompozycją w której nuty dojrzałych malin dominują nad delikatną lilią wodną, a całość opiera się na zmysłowej głębi piżma."


Avon Alpha to zapach, który spodobał mi się stosunkowo niedawno - mój nos jest ostatnio wrażliwy na zbyt intensywne wonie, a ten w katalogu Avonu wydał mi się przystępny pod tym względem. Jest dość słodki, ma w sobie także lekko owocową-kwiatową nutę. Zdecydowanie czuć piżmo i wspomniane w opisie maliny, ale takie mocno slodkie, dojrzałe. Zapach kojarzy mi się z avonowskim Fleur (chyba zostały wycofane, ale nie dam sobie uciąć ręki) oraz Silky Soft Musk (klik), trochę tak, jakby połączyć te dwie wonie ze sobą, a obie bardzo lubię. 

Z czym kojarzy mi się ten zapach?
Z ciepłą, słoneczną wiosną, kiedy pierwsze ciepłe promienie muskają twarz. 
Z bukietem wiosennych kwiatów, które wręcza kobiecie jej ukochany mężczyzna. 
Z sałatką owocową, jedzoną z ukochanym przy promieniach zachodzącego słońca. 
Jest to zapach ciepły, słodki i nienachalny. Przyjemny dla osoby noszącej i dla otoczenia. 


Mamy tutaj do czynienia z ładną, elegancką buteleczką z cieniowanego, połyskującego szkła. Przeroczysty dół przechodzi w soczystą czerwień, a całość została zwieńczona matowymi, złotymi napisami. Elegancji nadaje złoto-przezrostycza nakrętka. Buteleczka jest dość ciężka, pewnie leży w dłoni. Ma pojemność 50ml, więc mamy tutaj standardową wielkość kosmetyków tego typu. 

Jesli chodzi o kwestię trwałości, to tutaj jest średnio. Zapach trzyma się dobrze, ale z czasem robi się coraz bardziej bliskoskórny, jego projekcja zmniejsza się wraz z długością noszenia. Nie jest to zatem woń, która będzie komukolwiek przeszkadzać - nie będziecie terroryzować otoczenia toksyczną, zatykającą nos chmurą zapachową. 

Standardowa cena tego zapachu to 90zł (bez promocji), jednak ja kupiłam go w zestawie z balsamem i sprayem za 30zł, co uważam za śmieszną wręcz cenę. Za taką kwotę to można psikać i psikać. ;)


Czy jest to zatem zapach w stylu "samicy ALFA", jak sama nazwa wskazuje?
Moim zdaniem nie. Nie ma w nim niczego dominującego ani agresywnego. Jest przyjemny, codzienny, nadający się do każdej "normalnej" sytuacji życiowej. Na zakupy, do pracy czy na obiad do rodziny. Nie przeznaczyłabym go raczej na wieczór czy na jakąś specjalną okazję, jest zdecydowanie zbyt zwyczajny. Mi to pasuje, bo zapachów na wyjątkowe okazje mam dużo, a Alphę chciałam przeznaczyć właśnie do codzinnego użytku. W tej kwestii sprawdza się wyśmienicie. 

Czy polecam?  
Jeśli jesteście fankami słodkich, owocowo-kwiatowych zapachów ze sporą nutą piżma, to tak. Z pewnością będziecie zadowolone z takiej nuty zapachowej na co dzień.  Mi osobiście bardzo ten zapach pasuje do wiosny, ale latem także się sprawdzi, więc mam ulubieńca na najbliższe pół roku (choć ja oczywiscie używam różnych zapachów naprzemiennie). 

A Wy, jakich zapachów teraz używacie?


You Might Also Like

0 komentarze