Co się działo w marcu?! Mix zdjęc.

14:22


Na początku marca poprowadziłam szkolenie makijażowe w Studium Rozwoju Osobistego w Olsztynie. Było fantastycznie! Trafiła się świetna ekipa - kobietki bardzo łatwo radziły sobie z moimi poleceniami, choć z początku bały się, że będzie to dla nich zbyt skomplikowane... A uczyłam je, jak mają malować się na dzień do pracy. Wszystkie Panie malowały się same pod moim czujnym okiem - uważam, że to najlepsza forma warsztatów tego typu, ponieważ człowiek od razu praktykuje coś na sobie, a te kobietki chciały się nauczyć malować właśnie siebie. 


Mix zdjęć bez selfie nie istnieje! ;) 


Mój Pepuś był tak stęskniony po kilku dniach rozłąki ze mną, że przez cały dzień nie mógł mnie odstąpić nawet na krok, a na koniec zasnął na mojej dłoni i tak spał. Jak najbliżej swojej ukochanej kociej mamusi. :)


To był cudowny dzień na wycieczkę za miasto. Humor tym bardziej miałam dobry, że tego dnia dostałam przesyłkę ze swoją wodą Avon Alpha, która idealnie pasowała do takiej pogody. No i moja ukochana Megunia - najlepszy samochód na świecie! 


Pierwszy wiosenny spacer we czwórkę - mąż akurat był przez kilka dni w Polsce na urlopie, więc trzeba było korzystać z cieplutkich promieni słonecznych. :) 


Jak relaks, to tylko z żywym termoforerm, czyli moim Konopem. Kot nad koty, najukochańszy, najlepszy, najwspanialszy. Mądry strasznie, a do tego czyścioch i przytulas - ideał! 


O tym olejku pisałam na pejdżu, ale tam na pewno nie każdy zagląda, a wiec powtórzę się - jeśli ten olejek nie przypasował Wam jako kosmetyk do pielęgnacji włosów, to serdecznie polecam Wam go do... ciała! Tak! Olej to olej, tu w składzie nie ma żadnych typowo "włosowych" składników, a więc spokojnie można nim pielęgnować skórę. Sprawdza się wyśmienicie, jest bogaty, gęsty, cudownie nawilża, koi i do tego przepięknie pachnie (jak jakiś deser, mniam!). 


Moje odkrycie miesiąca - nawilżająca mgiełka do twarzy z Avonu, seria Naturals, Aloes i Bawełna. Kosztuje jakieś śmieszne kilka złotych, a fantastycznie sprawdza się do wykańczania makijażu jako mgiełka scalająca (nie mylić z fixerem!). Przy mojej suchej i wrażliwej cerze ten etap makijażu jest czymś, czego nigdy nie mogę pominąć, także mgiełka ostatnio ciągle w ruchu. Jest bezalkoholowa, delikatna i ślicznie pachnie, więc serdecznie ją Wam polecam. 


Mój kocurek uwielbia przytulać się do brzucha - to bardzo miłe. 


Airmaxy - najwygodniejsze buty na wiosnę. Kocham je bardzo mocno! Są komfortowe, miękkie, wygodne i idealnie się w nich prowadzi auto, także jeśli wahacie się z zakupem, to naprawdę polecam. Tę parę mam już rok i wyglądają jak nowe (ale oczywiście bardzo o nie dbam). 


Za kierownicą coraz mniej miejsca, ale jeszcze spokojnie daję radę i myślę, że nie zabraknie przestrzeni do samego końca ciąży. Nie wiem, jak Wy, ale jak bardzo cenię sobie posiadanie prawa jazdy i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym go nie mieć. Pewnie będę jeździć do samego końca, bo mojego męża i tak nie ma do początku maja, a trzeba sobie jakoś radzić z zakupami, wycieczkami za miasto do rodziców czy chociażby wożeniem córy do przedszkola. 


Mój elfik! Niestety już ją dotknęła alergia, jak co roku o tej porze. Przed nami testy alergiczne, także wkrótce dowiemy się, co działa na moją córkę - ale domyślam się, że będzie podobnie, jak w moim przypadku, czyli wszystko, co pyli.


I na koniec moje dwa ogonki - Konop i Syra, która jest nieco bardziej nieśmiała i nie zawsze mam okazję, aby ją sfotografować. Ale oba kocham tak samo mocno! 

A jak wyglądał Wasz marzec? 

You Might Also Like

0 komentarze