Perfekcyjne odświeżenie z GlySkinCare.

10:12


Dziś przychodzę do Was z produktem, który całkowicie skradł moje serce. Mowa tutaj o toniku GlyMist firmy GlySkinCare. Z reguły podchodzę do produktów tonizujących z rezerwą, bo zazwyczaj nie widzę, aby w jakikolwiek sposób działały na moją cerę. Tutaj jest inaczej, dlatego GlyMist stał się szybciutko moim ulubieńcem. Dlaczego? Wszystko opowiem Wam poniżej. 




GlyMist to tonik oparty na kwasie glikolowym - dlatego zdecydowałam się właśnie na niego. Moja cera przeszła trochę złego w ciągu ostatniego roku, dlatego teraz skutecznie leczę skutki wszelkiego rodzaju wysypów. Jak wiadomo, kwas glikolowy jest kwasem, który powoduje mikrozłuszczanie naskórka oraz jego regenerację i nawilżenie - czyli to, co jest mi aktualnie potrzebne. Oczywiste jest jednak to, że ilość tego kwasu w toniku nie jest aż tak duża, jak w specjalistycznych preparatach mikrozłuszczających. 

Jak działa GlyMist?
Idealnie odświeża. Uwielbiam ją stosować po demakijażu. Przynosi ulgę i koi skórę. Nie powoduje żadnego pieczenia, nie podrażnia. Ochładza skórę i przynosi przyjemną rześkość. To jest to, czego potrzebuje moja skóra po ciężkim dniu w pracy. O tak! GlyMist idealnie tonizuje, przywracając skórze odpowiednie pH. Mam wrażenie, że po jej użyciu kremy i sera lepiej się wchłaniają, a pory są mniej widoczne, nieco bardziej domknięte. 

Kolejne zastosowanie GlyMist, oprócz klasycznej tonizacji, to spryskanie nią gotowego makijażu. Jeśli czuję, że mój mejkap jest za ciężki i ściąga mi skórę (co jest zresztą bardzo łatwe do osiągnięcia przy suchej cerze...), spryskuję się kilkoma chmurkami GlyMist i uczucie ciężkości przechodzi. Makijaż staje się bardziej gładki, a mniej pudrowy. GlyMist działa jak mgiełka scalająca! 


Dlaczego GlyMist?
Żaden z dotychczas stosowanych przeze mnie toników nie dawał mi aż takiego uczucia odświeżenia. Naprawdę, efekt jest świetny, a jest jeszcze lepiej, kiedy na chwilę przed użyciem włożę tonik do lodówki i spryskam buzię taką lodowatą mgiełką. Wtedy znikają wszelkie zaczerwienienia, jakie powstają np po peelingu, którym zmywam makijaż. 

Jak się Wam podoba GlyMist? Kupiłybyście? 

You Might Also Like

0 komentarze