MIX zdjęć - Luty 2016.

10:59


Pazurki mojej mamy w klipsach. W środku lakier Color Tale - moja mama je uwielbia, więc używamy ostatnio tylko tych lakierów na jej paznokciach. ;) A klipsy oczywiście skuteczne!


Moje buciki z Bershki. Uwielbiam! Cieszę się, że je kupiłam - czekały na mnie, w moim rozmiarze i w bardzo dobrej cenie, perfekcyjne! No i oczywiście skórzane - innych nie noszę. 


Aktualne serum do rzęs. Teraz używam go co 2 lub nawet 3 dni, nie widzę potrzeby stosowania codziennie. W użyciu od miesiąca, rzęsy nadal mam bardzo długie i piękne. A propos - idę sobie nałożyć, bo wczoraj zapomniałam. ;) 


Torcik mojej córki na jej trzecie urodziny. Zrobiony oczywiście własnoręcznie - choć biszkopty piekła moja mama, bo ja nie mam piekarnika. ;) Ale cała reszta moja - tort był pyszny i został zjedzony do ostatniego okruszka. 


Mój kot został nazwany aniołem - szkoda tylko, że nie zawsze nim jest. ;)


Tort, kawa, Gnaj do celu w PRLu w środku nocy - to jest to! 


Nie zawsze mam ochotę nosić ze sobą lustrzankę. Zainwestowałam więc w malutką cyfrówkę. Niewiele kosztowała, mieści się do kieszeni, a jakość zdjęć jest naprawdę dobra. 


Najświeższa dostawa Color Tale. Baza i top przetestowane w ekstremalnych warunkach - trzymają się na paznokciach niczym beton, więc ich zakup to strzał w dziesiątkę. Do tego top jest no wipe, więc nie trzeba już nic wycierać na koniec. 


Leniuch. ;) 


W drodze do Krasnego. Szkoda, że w tak smutnych okolicznościach. :( Ale przynajmniej można było wypróbować świeżo kupiony (dzień wcześniej) samochód - już go kocham!  


Dzień przed przeprowadzką - kosmetyki zajęły cały karton. A zapasy drugi. Najgorsze było pakowanie i przewożenie, bo rozpakowywanie poszło z górki. 


Fitness! Zumba toning i deepWORK. Ten drugi kocham! Już się nie mogę doczekać poniedziałku. 


Kolczyki zamiast tuneli - uwielbiam! Bardzo się cieszę, że udało mi się zejść z 1cm do tak małych dziurek. Nareszcie mogę nosić piękną biżuterię w uszach. 


Nowy kominek - kupiony za 10zł. Mieści w sobie cały wosk YC i wygląda naprawdę baaaaardzo ładnie. Na boczkach ma namalowaną lawendę. Uwielbiam go! 


Kubeczki - mój i męża. ;) Pasują idealnie! Z księciem z bajki wiąże się pewna zabawna anegdota sprzed wielu, wielu lat, więc tym bardziej są perfekcyjne. <3 


Moja suszarka - genialna. Rzadko używam, ale czasem się przydaje. Świetnie suszy, nie obciąża włosów, a po jej użyciu wszędzie pachnie... burzą, przez jonizację. 


"Ja nie usiądę jak człowiek?!"


Malutki kotek chciał się poprzytulać. ;) 


Rose Oud z YR - kocham! Spodziewajcie się recenzji, bo zapach jest niesamowity, oryginalny i naprawdę piękny, choć typowo zimowy. Brawo, YR! 


Pierwsze zdjęcie w mieszkaniu po odebraniu kluczy. Oczywiście wynajmujemy, nie jest nasze, bo nie planujemy zakupu mieszkania - mamy piękną działkę nad jeziorem, na której w ciągu najbliższych kilku lat planujemy postawić nasz wymarzony dom. 


Aktualne pazurki - mam je już prawie 2 tygodnie i są nienaruszone. 100% Color Tale - baza, top oraz kolory 115 i 007. Jestem zakochana w tym nudo-lilio-różu. <3 


W oczekiwaniu na Tatusia w dniu jego 28. urodzin. <3

A jak wyglądał Wasz luty?!

You Might Also Like

0 komentarze