Kolejna paczka ciuchów po 3zł!

19:35


Nie wiem, czy pamiętacie jedną z moich ostatnich notek, gdzie pokazywałam paczkę ciuchów z outletu BPC (jeśli nie - klik) - dziś przychodzę do Was z podobną notką. Znów poczyniłam drobne zakupy w owym outlecie - z przesyłką kurierską wyszło mi 3zł za jeden ciuch, a każda rzecz jest nowa z metkami. Szok. ;) 

Od razu uprzedzam pytania typu "Gdzie Ty to mieścisz?!".
Jestem bardzo wymagającą osobą pod względem estetyki ubrań. Gdy tylko coś zaczyna wyglądać na lekko zużyte, pozbywam się tego. W ten sposób zawsze w mojej szafie znajdzie się miejsce na nowości - to po pierwsze. Po drugie, mój styl przeszedł gruntowną przemianę w ciągu ostatniego roku, stąd też kapitalny remont szafy. ;) 


Jak wiecie, jestem fanką asymetrycznych sukienek z dłuższym tyłem, zatem nigdy nie mogę przejść obojętnie obok okazji zakupu nowej sukienki tego typu. Powyższa całkowicie mnie uwiodła - zarówno fasonem, jak i wzorami na materiale. Cudo! 


I kolejna ogoniasta. ;) Tym razem połączenie klasyki - czerń z bielą. Sukienka raczej  na co dzień, niż na jakieś wyjątkowe okazje, więc na pewno będzie mi służyć dość często latem. 


Kolejna rzecz to dwupak topów sportowych. Są bardzo wygodne, miękkie i dość luźne, świetnie leżą. Planuję używać ich do spania latem, bo mój biust jest na tyle duży, że wymaga o wiele mocniejszego podtrzymania podczas uprawiania sportów - te topy się do tego nie nadają w moim przypadku. Są naprawdę mięciutkie, więc jako bluzeczki do spania będą idealne. 


Skusiłam się także na zwiewną, ceglastą sukienkę. Jest luźna i wygodna, będzie idealna na gorące dni. Do tego plus za świetny krój dołu - wygląda naprawdę ciekawie.


I jeszcze jedna z ogonem. Ta chyba najbardziej mi się podoba. Jest to co prawda rozmiar 32/34, a mi do takiego daleko, ale leży idealnie. Nie jest obcisła, ładnie podkreśla kobiece kształty. do tego ma piękny, soczyście niebieski kolor. 


Kolejna sukienka to klasyczna, mała czarna z marszczonym dekoltem. Nie jest wcale taka "mała", bo sięga za kolano, ale fason jest bardzo klasyczny i elegancki. Widzę ją w zestawieniu z czarnymi, lakierowanymi sandałkami na wysokiej szpilce (oczywiście mam takie w swojej kolekcji, bo jakże inaczej ;)). Sukienka zdecydowanie na jakieś bardziej eleganckie okazje, nie do użytku codziennego. 


Skusiłam się także na fioletowe rurki. Kolor świetny, krój bardzo fajny, dobrze leżą. Do tego przyjemny materiał. Jestem zadowolona. Muszę je jakoś fajnie zestawić, bo na ogól nie lubię kolorowych spodni, ale na te mam kilka pomysłów, także myślę, że będą okej. 


I znów klasyka. Czarna sukienka z krótkim rękawem, niewielkim dekoltem, rozkloszowana w pasie. Pięknie leży, ukrywa ewentualne oponki i wałeczki, uwielbiam takie rozwiązania. ;)  


Nie, to nie bluzka - to także sukienka, choć może trochę bliżej jej do tuniki. Myślę, że będzie rewelacyjna na bardzo duże upały, bo jest króciutka, ale nie jest przy tym ani trochę wulgarna. Krój oversize - przyległa w ramionach, a od biustu w dół luźniejsza. Fajna. 


I jeszcze kawowa sukienka z dekoltem i dołem w tulipan. Nie mam na nią pomysłu póki co, ale myślę, że latem na pewno jakiś mi przyjdzie do głowy. Na pewno będzie fajnie wyglądała z sandałami na wysokim koturnie, a takich nie brakuje w mojej szafie. Do tego ma ciekawy kolor - lubię ostatnio odcienie beżu w swojej garderobie. 


I na koniec beżowe spodnie - wspaniały materiał, świetny kolor, tylko trochę duże. Jestem aktualnie  na etapie odchudzania się i naprawdę dobrze mi idzie, a one są na mnie teraz idealne. Prawdopodobnie będą kawałek za duże, gdy dojdę do mojej wagi, no ale zobaczymy, może  sprawdzą się jako bojfrendy. ;) 

I jak, podobają się Wam moje łupy?

You Might Also Like

0 komentarze