Czysta skóra z Rival de Loop - Pure Skin 30+.

13:09


Jak wiecie, nie tylko nastoletnia cera potrzebuje od czasu do czasu porządnego oczyszczenia. Nawet powyżej 20, 30 lat zdarza się, że czasem coś tu i tam wyskoczy. Warto wtedy sięgnąć po odpowiednio oczyszczające, odkażające i wysuszające kosmetyki. Moimi ulubionymi są Rival de Loop Pure Skin 30+, które świetnie oczyszczają, bez podrażniania cery. Zauważyłam po dłuższym stosowaniu, że są to bardzo skuteczne kosmetyki, które naprawdę w dużym stopniu zaleczają wypryski. Trzeba jednak stosować te kosmetyki z umiarem, ponieważ zawierają w składzie dużą ilość alkoholu i bez odpowiedniej pielęgnacji będą wysuszać - jest to oczywiste. 


W pierwszej kolejności wyposażyłam się w peelingujący żel myjący z tej serii. Był akurat na promocji za jakieś 5zł, a ja potrzebowałam czegoś mocno oczyszczającego i padło właśnie na ten specyfik w sklepie. Jest to żel z delikatnym peelingiem, więc przy okazji oczyszczania usuwa także martwy naskórek, a także wyciąga zanieczyszczenia z rozszerzonych porów. 

Żel zawiera w składzie alkohol i to czuć podczas aplikowania go na buzię, ale nie jest przy tym bardzo agresywny. Jest raczej przeciętnym ściągaczem. ;) Doskonale oczyszcza i wygładza cerę. Dzięki cząsteczkom peelingującym zdziera wierzch wyprysku, a alkohol znajdujący się w składzie wysusza jego wnętrze. Wiele lekkich niespodzianek znika na następny dzień po użyciu go, bo zostają całkowicie wyczyszczone. Po umyciu nim buzi niezbędna jest aplikacja kremu nawilżającego. 

Żelu używam maksymalnie 2 razy w tygodniu, kiedy potrzebuję rutynowego oczyszczenia i peelingu - nie widzę sensu częstszego stosowania go, gdyż moja cera jest aktualnie w naprawdę dobrym stanie, wysypów, blizn czy plam praktycznie brak. 


W ostatnim czasie stałam się także posiadaczką toniku z tej serii, ponieważ znajdował się akurat na CND za jakieś 4zł z niewielkim haczykiem. Tonik stosuję punktowo, w miejscu, w którym akurat mam jakieś zanieczyszczenie. Wypryski lekko pieką po użyciu go, dlatego nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym nim przecierać całą twarz przy mojej suchej cerze. Nie miałoby to sensu, skoro wypryski są u mnie teraz rzadkimi gośćmi i pojawiają się pojedynczo, a nie w skupiskach. Mimo to, lubię mieć pod ręką jakąś broń na nie i ten tonik świetnie się w tym celu sprawdza.  

Dodatkowy plus dla obu kosmetyków to ich opakowania - są wygodne, niewielkie, a aplikatory nie sprawiają żadnego problemu w dozowaniu odpowiedniej ilości produktu. Buteleczki są wykonane z porządnego, grubego plastiku, opatrzonego biało-turkusową grafiką. Całość wygląda naprawdę ładnie i dobrze się prezentuje na półce w łazience. 


Znacie te kosmetyki? Czego używacie do oczyszczania skóry?

You Might Also Like

0 komentarze