Kostka do ciała?! Orientana, Jaśmin i Zielona Herbata.

19:12


Pamiętam, jak kilka lat temu balsamy w kostce weszły z hukiem na polski rynek. Wydawało mi się wtedy, że używanie takiego produktu jest mało przyjemne - przecież taki balsam musi być bardzo tłusty, lepki i ciężki. Tkwiłam w takim przeświadczeniu do zeszłego tygodnia, kiedy to dostałam wyprzedażowe pudełko beGlossy, a w nim znalazłam balsam z Orientany. 

Czy mi się spodobał? Jak się sprawuje? Dowiecie się poniżej. 


Kostka z Orientany jest stworzona tylko z naturalnych olejów, maseł i olejków eterycznych. Aby posmarować skórę, wystarczy kostką przejechać po ciele - pod wpływem jego ciepła, masła i olejki topią się, zostawiając po sobie warstwę nawilżającego eliksiru. Następnie trzeba go wsmarować w ciało, co jest nieco trudniejsze, niż w przypadku drogeryjnych balsamów - tu nie mamy takiego poślizgu, balsam jest gęsty i lekko się klei. 


Skład jest cudowny, więc działanie też takie powinno być - i jest. Moja skóra jest mocno przesuszona przez ostatnie warunki pogodowe, do tego sezon grzewczy, a to gwarantuje suche skórki i podrażnienie w moim przypadku, zwłaszcza na nogach. Wystarczy niewielka ilość balsamu, aby skóra była nawilżona i ukojona. Może i lekko się klei, może i jest troszkę tłusty, ale jego działanie w 100% mi to wynagradza - skóra jest porządnie nawilżona, odżywiona, pachnie przez długi czas, choć zapach mógłby być inny, bo jaśmin i zielona herbata to nie jest szczyt moich marzeń. Suche skórki zostają zniwelowane, a swędzenie i podrażnienie, spowodowane niską temperaturą na zewnątrz, całkowicie zanika. Taki stan skóry utrzymuje się przez długi czas. 


Byłam pewna, że nie polubię tego balsamu. Jestem zaskoczona tym, jak przyjemnie się go używa i jak doskonale działa na skórę. Chętnie kupię pełnowymiarową wersję, jeśli jest dostępny w innych wariantach zapachowych - np waniliowym czy chociażby cynamonowym. 

A Wy, znacie naturalne balsamy w kostkach?


You Might Also Like

0 komentarze