Usta jak milion dolców. Wibo Million Dollar Lips 01.

17:54


Jeśli czytacie mojego bloga od jakiegoś czasu, to wiecie z pewnością, że uwielbiam kolor o potocznej nazwie dusty rose - przybrudzony, zgaszony róż. To on był głównym powodem, dla którego zdecydowałam się na zakup Naked3, bo tak naprawdę ona bazuje na takich odcieniach. Uwielbiam ten kolor zarówno na oczach, jak i na ustach. 


Gdy więc przyuważyłam pewnego dnia podczas zakupów ten piękny odcień pomadki Million Dollar Lips  z Wibo, nie wahałam się. Opakowanie zachęcające, tak samo cena - postanowiłam spróbować. Producent obiecuje, że jest to matowa, długotrwała pomadka. 

Ja posiadam odcień 01. Produkt ma 3ml i zapłacicie za niego ok 10zł - jak na Wibo przystało. Ja ogólnie bardzo lubię produkty tej firmy. Są tanie i naprawdę niezłe, zwłaszcza ostatnio. Cieszy mnie fakt, że Wibo podnosi jakość produktów, przy jednoczesnym pozostawaniu na najniższej półce cenowej. To dobra polityka wg mnie. 


Wewnątrz znajdziemy pomadkę o takim właśnie odcieniu, jakie kocham. Typowy dusty rose. Pomadka jest kremowa, ale bardzo gęsta i szybko zastyga, więc trzeba ją sprawnie nakładać. Ułatwi nam to wygodny, malutki aplikator. 


Pigmentacja jest niesamowita. Produkt jest całkowicie kryjący. Nie ma mowy o stopniowaniu krycia, bo od razu jest ono pełne i odcień jest niezmiennie taki sam. Pomadka z początku ma satynowy połysk, jednak po kilku minutach znika on, gdy produkt zastygnie i wykończenie staje się całkowicie matowe. Naprawdę, bardzo matowe. Jednocześnie nie jest to pomadka, która podkreśla jakieś niedoskonałości ust, dlatego uważam, że ma bardzo ciekawą formułę.

No i teraz czas na najlepszy smaczek - trwałość. Na moich ustach produkt ten jest niesamowicie trwały. Praktycznie nie do zdarcia, trudno go także zmyć. Bardzo przypomina mi pomadki matowe ze Sleeka, które są równie ciężkie do zdemakijażowania, ale oczywiście o wiele droższe. Kosmetyk Wibo lekko się klei, ale ja przypudrowuję go delikatnie z wierzchu i wtedy nawet płyn micelarny z Garniera ma problem, aby usunąć taki mejkap ust. Jestem pod mega wrażeniem! 


Na ustach pomadka wygląda oczywiście wspaniale. Wargi są pokryte warstwą pełnego, pięknego koloru - w dodatku mojego ulubionego. ;) Jestem pod ogromnym wrażeniem i żałuję, że pomadki tego typu były mało dostępne, gdy brałam ślub. Nie mogłam sobie wtedy dobrać żadnego ciekawego produktu do ust w kolorze nude lub dusty rose. Stanęło na koralowym lip tincie z odrobiną błyszczyka. Teraz wybrałabym Wibo Million Dollar Lips w odcieniu 01 z odrobiną pudru na wierzchu - byłoby idealnie! 

Jak się Wam podoba ta pomadka? 

You Might Also Like

0 komentarze