Najlepszy błyszczyk na świecie - Catrice Volumizing Lip Booster.

18:38


Nie wiem, jak Wy, ale ja raczej nie lubię błyszczyków. Kleją się, spływają z ust, ogólnie zazwyczaj pomadka z konkretnym pigmentem jest dla mnie o wiele wyżej w hierarchii. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie znalazła odstępstwa od tej reguły - i dziś właśnie o nim. O najlepszym błyszczyku na świecie (jak dla mnie ;)). 


Catrice Volumizing Lip Booster to produkt niepozorny. Jasnoróżowy błyszczyk z mikroshimmerem, zamknięty w prostokątną buteleczkę ze srebrnymi wykończeniami. Kosmetyk, jakich wiele. Producent obiecuje, że dzięki zawartości mentolu, nasze usta stają się lepiej ukrwione, a co za tym idzie - pełne i ponętne. Czy rzeczywiście?


Wewnątrz buteleczki znajdziemy bardzo przyjemny aplikator. Jest on wyjątkowo mięciutki i świetnie dopasowuje się do ust. Łatwo nim dotrzeć nawet do kącików naszych warg, bo jest niewielki. Aplikuje odpowiednią ilość kosmetyku. 

Cena Catrice Volumizing Lip Booster to 14,99zł/5ml. Uważam, że jest okej.


Kolor tego błyszczyka określiłabym jako różowy nude, dość transparentny. Można spokojnie poprawiać usta bez dostępu do lusterka, ponieważ odcień tego kosmetyku jest na tyle delikatny, że nie ma takiej opcji, aby zrobić sobie nim krzywdę. Uważam to za niewątpliwy plus. Na ustach wygląda bardzo naturalnie, jedynie delikatnie je rozjaśnia. Będzie pasował każdemu, można go stosować zarówno solo, jak i na pomadkę, aby nadać jej blasku i delikatnie ją rozjaśnić. W opakowaniu jest widoczny mikroshimmer, jednak na ustach całkowicie on zanika - mamy jednokolorową, mocno błyszczącą taflę. 


Jak Catrice Volumizing Lip Booster działa na usta?
Wygładza je, dzięki czemu usta wyglądają jak zadbane i wypielęgnowane. Fajnie chroni przed mrozem i wiatrem - powiedziałabym nawet, że nawilża (chętnie sprawdziłabym jego skład). Dość długo się utrzymuje jak na błyszczyk. Uważam, że niezwykle upiększa wargi - ten delikatny kolor jest strzałem w dziesiątkę, jeśli ktoś lubi naturalne usta. Ja lubię swoje w takim wydaniu, bo same z siebie są duże i pełne. Czy powiększa? Odrobinę poprawia ukrwienie ust, dzięki czemu nabierają one ładniejszego koloru, a ich kontury się wyostrzają. W niektórych przypadkach może to dawać efekt lekkiego powiększenia ust. Mentol w składzie jest dość mocno wyczuwalny - produkt chłodzi usta i to dość intensywnie, a jeśli wyjdziecie z nim na zewnątrz w obecną pogodę, to efekt ten jest jeszcze bardziej wyczuwalny. Mi się to podoba. ;)

Dodatkowym atutem tego kosmetyku jest to, że jest miętowy. Pachnie miętą i smakuje jak guma do żucia, a raczej zostawia w ustach taki posmak. Uwielbiam ten fakt, ponieważ nienawidzę błyszczyków, które smakują owocami czy czymkolwiek innym. Tu smak mięty (a raczej mentolu) jest dość naturalny, jakbyście chwilkę wcześniej żuły gumę.  


Jak na razie, jest to mój ulubiony błyszczyk ze wszystkich, jakie kiedykowiek miałam. W duecie z Hialuronowym Wypełniaczem Ust z DermoFuture daje efekt naprawdę wspaniale wypielęgnowanych, pełnych ust. 

A Wy, lubicie błyszczyki? Macie swój ulubiony?

You Might Also Like

0 komentarze