JOYbox WYPRZEDAŻ za 39zł - moje wrażenia.

16:41


Na pejdżu zapowiadałam Wam, że dziś ma przyjść do mnie pudełko JOYbox WYPRZEDAŻ. Podczas otwierania go robiłam na bieżąco zdjęcia, aby zdać Wam relację "prawie na żywo". Co znalazło się w moim pudełku i czy jestem z niego zadowolona? 


Skusiłam się na wersję pudełka o nazwie WYPRZEDAŻ. Jego koszt wynosił jedynie 39zł, a w środku miało się znaleźć 9 kosmetyków o wartości minimum 100zł z poprzednich pudełeczek. Zawartość była dobierana losowo, więc przed wysyłką nie można było ani wybrać kosmetyków, jakie znajdą się w pudełku, ani ich zobaczyć. Jednym słowem - pudełko niespodzianka. ;) Cena była kusząca, zwłaszcza że nie trzeba było nic dopłacać za przesyłkę - i właśnie dlatego zdecydowałam się na zakup tego boxa, bo 39zł za 9 kosmetyków to niewiele, moim skromnym zdaniem. 


Wewnątrz pudełka znalazłam, zgodnie z opisem pudełka, 9 produktów - niektóre pełnowymiarowe, niektóre w mniejszej pojemności. Żadnych próbek. Każdy  produkt jest na tyle duży, że można go spokojnie i dokładnie przetestować. Część produktów jest mi znana, ale nie mam ich w takim konkretnie wydaniu. 

Co konkretnie mi się trafiło? 


Kneipp, olejek do kąpieli Kwiat Migdała. 
Takich produktów nigdy dość, w moim przypadku. Uwielbiam wszelkiej maści olejki. Zapach tego jest wspaniały, skład fajny - na pewno będę używać. 


Bell, Lip Tint w odcieniu 6. 
Cieszę się, że trafiłam właśnie na ten kolor, bo nie mam go, a zawsze miałam ochotę go zakupić. Jest prześliczny! Właśnie mam go na ustach. ;)


Dottore, Hydratore, krem z kwasem migdałowym. 
Nareszcie mam okazję wypróbować coś z kwasem migdałowym. Tu jest go 5%, więc jest to przyjazne, delikatne stężenie. Krem ma mocno nawilżać i poprawiać stan skóry. Na razie trafia do zapasów, ale wkrótce doczeka się używania. 


Essence, paletka All About Nudes. 
Zawsze miałam ochotę na te paletkę, ale jakoś nigdy nie mogłam trafić na dobry egzemplarz w Naturze - a to była wymacana, a to pokruszona i tak w kółko. Cieszę się, że znalazła się w moim boxie - dziennych paletek nigdy dość. ;)


Thalgo, krem do twarzy Collagen Cream. 
O tym kremie nic nie wiem na ten moment. Kolagen lubię, więc pewnie sama go zużyję. Ma urocze, niewielkie opakowanie! Chciałabym tylko poznać jego skład, tak samo jak kremu Dottore - na pewno gdzieś uda mi się takowy znaleźć. 


Vaseline, wazelina. 
Po prostu - wazelinka. Jakiś czas temu moja córka po kryjomu rozsmarowała cały słoik wazeliny z Isany na podłodze i od tamtej pory jakoś nie mogłam się zebrać do zakupu nowego opakowania. Nie miałam jeszcze żadnego produktu z Vaseline, więc mam nadzieję, że ich wazelinka będzie przyjemna - a moje łokcie i inne suche skórki wreszcie ukojone. ;)


Eveline, Argan&Vanilla, serum do rąk. 
Bardzo lubię ten krem i cieszy mnie fakt, że jest to pojemność 30ml - buteleczka jest malutka, idealna do torebki. Fajnie, że trafiła mi się taka miniaturka, ponieważ akurat miałam ochotę kupić sobie jakiś mały kremik, aby nie nosić w torebce dużego. 


Signal, pasta White Now Triple Power.
Pasta jak pasta. Ciężko tego nie zużyć. ;) Może akurat stanie się moim ulubieńcem - kto wie? Produkt przydatny i na pewno zostanie zużyty. 


Original Source, żel Coconut. 
Podobnie, jak wyżej - żeli nigdy dość. Wstyd się przyznać, że będzie to moja pierwsza przygoda z Original Source - nigdy nie miałam żadnego żelu tej firmy, naprawdę! Fajnie, że zapach to kokos - uwielbiam takie aromaty. Idealny na mroźny wieczór. 


Czy jestem zadowolona z mojego pudełeczka? Bardzo! Trafiła mi się świetna zawartość, gdzie cena tych produktów naprawdę znacznie przekroczyła 100zł - same kremy są tyle warte w takiej pojemności, jaka tu się znalazła, nie mówiąc już o reszcie. Także jestem bardzo zadowolona i mogę Wam śmiało polecić to pudełeczko. Pamiętajcie jednak, że zawartość dobierana jest losowo, więc nie ma pewności, że traficie na te same produkty. A może znajdziecie w swoich boxach jeszcze lepsze rzeczy? ;) 


I nie, nie jest to post sponsorowany. Uznałam, że część z Was może nie znać pudełeczek z Joya i dlatego wkleiłam Wam do nich link - aby ułatwić Wam ewentualne zamówienie takiego zestawu kosmetyków. I tyle. ;) 

Jak się Wam podoba ten box?

You Might Also Like

0 komentarze