Krótko i na temat - Garnier, płyn micelarny.

22:00


Macie czasem tak, że czytacie same zachwyty na temat jakiegoś produktu w blogosferze i myślicie sobie jednocześnie "Taaaa, jasne, na pewno nie jest taki dobry..."? Bo mi się to zdarza. Jestem typem człowieka, który musi przetestować coś na sobie, aby wyrobić sobie opinię na ten temat. Tak właśnie było z legendarnym już płynem micelarnym firmy Garnier. Produkty tej marki przeważnie do mnie nie przemawiają, więc do płynu podeszłam równie sceptycznie - gdyby nie siostra, to pewnie bym go w ogóle nie kupiła, jednak jej opinia sprawiła, że zapragnęłam przetestować to cudo. 


Wersja, którą posiadam, to 3w1 - dedykowana do cery wrażliwej. Producent obiecuje, że micel zmywa mejkap, koi i oczyszcza, a butelka 400ml starczy nam aż na 200 użyć. Cena takiej przyjemności to około 18zł bez promocji, a 10-12 w promocji. 

Szata graficzna tego produktu jest prosta, przejrzysta, minimalistyczna. Butelka jest całkiem przezroczysta, co pozwala na kontrolowanie poziomu zużycia produktu. 


Skład jest krótki. Nie jest zbyt naturalny, więc fanki "zdrowych" kosmetyków nie będą raczej zadowolone - ale mimo wszystko nie jest źle. Poloxamer, który odpowiada za micelarność, jest na 6. miejscu. Znajdziemy tutaj także glicerynę oraz niezbyt przyjemne EDTA.


Jak działa? Doskonale. Zmywa wszystko. Nawet wodoodporny eyeliner. Moje wrażliwe oczy w żaden sposób na niego nie reagują. Nie pieką, nie łzawią, nie robią się czerwone. Nie zauważyłam także żadnego złego działania na skórę - płyn nie podrażnia, nie zapycha, nie wysusza, nie powoduje uczucia ściągnięcia, a "sprząta" naprawdę wszystko, do czysta. Do tego jest rzeczywiście wydajny, bo mam go już prawie 2 miesiące, używam praktycznie codziennie, a zużyłam dopiero pół butelki. Dodatkowy plus za brak zapachu, który jest całkiem zbędny w takim kosmetyku. 

Czy polecam? Owszem, bo płyn zmywa rewelacyjnie. Musicie jednak wziąć pod uwagę skład - nie jest najlepszy, więc jeśli wolicie obcować z naturą, to nie sięgajcie po ten płyn. Ja zapewne kupię kolejne opakowanie, gdy wykończę aktualne, tylko może wypróbuję inną wersję, bo oprócz tej mojej są jeszcze 2 inne. 

A Wy, znacie już ten płyn? 

You Might Also Like

0 komentarze