KOREKTORY pod oczy. Krycie, kolory. MAC, Rimmel, Astor i inne.

13:04


Podczas ostatniego konkursu perfumowego spytałam Was, o czym chcecie czytać na moim blogu. W odpowiedziach często przewijał się temat korektorów. Postanowiłam więc, że zrobię dla Was przegląd tych korektorów, które mam aktualnie w swoim kufrze. Korektory to coś, co zużywam w ogromnych ilościach, ponieważ nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wychodzę z domu bez zamaskowania moich niezbyt eleganckich zasinień pod oczami. Rzadziej używam ich do wyprysków, ponieważ podkłady, które posiadam, wystarczająco dobrze pokrywają jakieś niespodzianki tego typu.


Przy wyborze korektora kieruję się przede wszystkim jego odcieniem - wybieram te najjaśniejsze, rozświetlające spojrzenie. Zazwyczaj przeglądam też opinie, choć nie zawsze pokrywają się one z moimi odczuciami. Najmniej ważna jest dla mnie konsystencja produktu, ponieważ skóra pod moimi oczami nie ulega nadmiernemu przesuszeniu. Moje sińce przyjmują tak samo dobrze produkty płynne, jak i te bardziej zbite. 

Aktualnie posiadam 8 różnych korektorów, które przedstawię Wam poniżej. 



Yves Rocher, Zero Defaut, Rose Clair - korektor, który ukazał się w bublach. Krycie ma praktycznie zerowe, choć jego odcień odpowiada moim problemom. Jest różowy, ładnie więc neutralizuje zażółkniętą skórę naokoło moich oczu - to jego jedyny plus. Poza tym się maże, nie da się go dobrze utrwalić, ostatecznie brzydko się odznacza. 

Krycie: 1/5. Cena regularna - 29,90zł. Moja ocena: 1/5.



Miss Sporty, Liquid Concealer, 001 Light - lekki, o lepszym kryciu, niż poprzednik, choć ekstremalnych sińców nie zakryje. Ma bardzo wodnistą konsystencję, więc w porównaniu z tym faktem jego krycie jest naprawdę przyzwoite. Nie ma takiej opcji, żeby przesuszył Wam skórę pod oczami. Wygląda naturalnie, dość dobrze się trzyma, choć mógłby być jaśniejszy, bo jedynie maskuje cienie, bez roświetlania ich.

Krycie: 2,5/5. Cena regularna - ?. Kupiłam za 1,99zł na CND. Moja ocena: 3/5.



Bell, Multi Mineral Concealer, 01 - bardzo tani korektor o przyzwoitym kryciu i kremowej, gęstej konsystencji. Byłby niezły, gdyby nie fakt, że oksyduje w ogromnym stopniu. Jego początkowo jaśniutki, ładny odcień po krótkiej chwili staje się ciemny, co całkowicie psuje jego działanie, bo znika rozświetlenie. 

Krycie: 2,5/5. Cena regularna - 6,99zł (Biedronka). Moja ocena: 2/5.



Essence, All About Matt! Concealer - korektor, który pozytywnie mnie zaskoczył. Jest już na wykończeniu, bardzo go lubię. Duża tubka, niska cena, dobra trwałość. Krycie jest naprawdę fajne, odcień neutralny, przyjemna konsystencja. 

Krycie: 4/5. Cena regularna - około 12zł. Moja ocena: 4/5.



Astor, Perfect Stay Concealer, 001 - bardzo jasny, bardzo lekki korektor o fajnym kryciu. Dzięki swojemu odcieniowi pięknie budzi i rozświetla spojrzenie. Konsystencję ma dość wodnistą, ale ładnie zastyga na skórze. Dobrze się trzyma, nie wchodzi w zmarszczki, nie obciążą skóry. Spojrzenie jest świeże przez długi czas. 

Krycie: 4/5. Cena regularna - około 30zł (Rossmann). Moja ocena: 5/5.



MAC, Pro Longwear Concealer, NC15 - korektor, który jest legendą. Czy zgadzam się z opiniami na jego temat? Owszem. Uwielbiam go! To korektor do zadań specjalnych - używam go wtedy, gdy muszę wyglądać nieskazitelnie. Kryje świetnie, trzyma się bardzo długo, odcień NC15 jest neutralny, przepięknie rozświetla. Nic dodać, nic ująć.

Krycie: 4/5. Cena regularna - 77zł. Moja ocena: 5/5.



theBalm, time Balm Concealer, Lighter than Light - kolejny produkt, który bardzo lubię. Świetne krycie, dobra trwałość, fajna konsystencja - korektor ten jest bardzo gęsty, ale nie jest przy tym tłusty. Trzeba go odpowiednio zaaplikować i odpowiednio utrwalić, ale gdy już się to zrobi, to korektor jest nie do zdarcia. 

Krycie: 5/5. Cena regularna - 50zł. Moja ocena: 5/5.



Rimmel, Lasting Finish Concealer, 010 Porcelain - kolejny korektor, który jest gęsty, kremowy i bardzo trwały. Jego krycie jest równie dobre, w dodatku bardzo jasny odcień pięknie rozświetla spojrzenie. Tutaj - podobnie, jak w przypadku jego poprzednika - wymagana jest odpowiednia aplikacja i odpowiednie utrwalenie. 

Krycie - 5/5. Cena regularna - około 30zł (Rossmann). Moja ocena: 5/5.


Wszystkie te korektory są jasne, nadają się dla bladziochów, choć Miss Sporty i Bell nie będą idealne do alabastrowej cery. Yves Rocher jest zdecydowanie najchłodniejszy. Essence, MAC i Rimmel mają bardzo neutralne odcienie, będą odpowiednie praktycznie dla każdego typu urody. Najjaśniejsze korektory to Astor i Rimmel. 

Najbardziej lubię Essence, Astor, MAC, theBalm i Rimmel. Gdyby mi się skończyły, to chętnie sięgnęłabym po drugie opakowanie, choć część z nich występuje w tak dużej ilości, że ciężko je w ogóle zużyć w określonym czasie. ;)

Znacie te korektory? Macie swojego ulubieńca?


You Might Also Like

0 komentarze