Co u mnie? Mix zdjęć z ostatnich tygodni.

08:21


Witajcie!

Dziś zapraszam Was na mix zdjęć - podsumowanie tego, co działo się u mnie w ostatnich tygodniach. Czas leci jak szalony, więc nawet nie zauważyłam, kiedy zleciał październik. ;) 


Zestaw szczęścia na babskim wieczorze - ciemny lager i świetny krem do rąk z Lidla. ;) 


Cudowny, wczesnojesienny zachód słońca nad moim miasteczkiem.


Moja gwiazdeczka - tu świeżo po przycięciu włosków na boba. :)


Jeden z moich ulubionych zapachów tej jesieni. Intensywny, długotrwały, kojarzący mi się z moim ukochanym Black XS. Cudowna, kontrastowa kompozycja zapachowa.


Obiadek w pracy - jeszcze przed dietką. ;) Ale spokojnie, nie jadłam tego kuraka sama. ;) 


Wszyscy mają selfie z kija, mam i ja. ;) A do tego głupie miny. :D


Kredeczki do ust z Golden Rose - jak zwykle jakość powala. Mam już 3 kolorki. ;)


Czasem trzeba jakoś zabić nudę w pracy. Stworzyłam wiec Rarity na pazurek. ;)


Cosmo i Joy z kosmetykami Perfecty - cena produktu z gazetą niższa, niż sam kosmetyk w sklepie, a w peelingu już się zakochałam. Pewnie nie zwróciłabym nawet na niego uwagi w drogerii... ;)


Od kilku dni testuję TO. I muszę przyznać, że świetnie działa na moje usta - bardzo je odżywia, zmiękcza, są wypielęgnowane i rozpieszczone, bardzo mi to odpowiada. ;)


Koktajl jagodowy na jogurcie zawsze na topie! ;) 


I znów Perfecta w gazecie. ;) No i Vipera, ale powiedzmy sobie szczerze - zwykłe lakiery nie mają dla mnie najmniejszego znaczenia. :D Ten piasek chyba powędruje do Was na rozdanie. ;)


Przerwa na kawusię w pracy. Uwielbiam kawę! Mogę ją pić litrami. ;)


Estel Enigma - najlepsza farba do brwi, z jaką miałam do czynienia. Wszystkie henny się przy niej chowają. Estel wygrywa - za trwałość, wydajność i wybór kolorów (w końcu coś dla blondynek). W pracy używam trzech odcieni, w domu mam dwa - wszystkie są świetne. 


Kawusia ze Złotego Klucza - pyszna! I w dodatku darmowa. ;) Uwielbiam olsztyński Złoty Klucz. Ich ciasta, desery, lody, bita śmietana i kawa powalają na kolana. <3 


Dwutygodniowy odrost na hybrydach - to znak, że czas na nowe pazurki. A na dole - pierwsze prezenty dla dziewczynek pod choinkę. Planuję dokupić jeszcze kilka rzeczy, ale podstawa już jest. ;) Fluttershy dla mojej Oliwki, Rainbow Dash dla Zosi Szefowej Gangu (klik!). 


Na początku października odświeżyłam też fryzurę - postawiłam na nieco krótsze cięcie, choć podobne do tego, które miałam w maju. Czuję się elegancko i kobieco w takim wydaniu, choć postanowiłam sobie, że teraz już czas na to, aby nieco zapuścić kłaczki. 


I moje aktualne hybrydki oraz zadowolona z diety cera. 

A co u Was? Jak Wam mija jesień?

You Might Also Like

0 komentarze