HYBRYDY: Jaka lampa?

22:58


Cześć!

Postanowiłam kontynuować temat hybryd. Jak już wspominałam w jednym z ostatnich postów, jestem świadoma tego, że wiele z Was chciałoby hybrydować swoje pazurki w domu. W tym momencie zarówno ceny, jak i dostępność produktów pozwalają na wykonywanie zabiegów tego typu w domowym zaciszu - wymaga to z początku pewnej inwestycji, ale także pozwala z czasem zaoszczędzić - zarówno pieniądze, jak i cenne minuty. O bazie, lakierach, topie i ogólnie niezbędnym na początek zestawie wspomnę wkrótce. Dziś zaczniemy od całkowitej podstawy jakiegokolwiek światłoutwardzalnego manicure - czyli od lampy.

Często widuję dyskusje na ten temat na forach - jaką wybrać lampę? O jakiej mocy? Jaki rodzaj? Do czego się nada, a z czym będzie miała problem? Ile czasu będzie pracować?

Takie pytania zadawałam sama sobie, gdy inwestowałam w moją pierwszą, elektroniczną UVkę. Nie byłam wtedy przekonana do LEDów - wynikało to z faktu, że tak naprawdę dopiero wchodziły na polski rynek i były albo piekielnie drogie, albo wyjątkowo słabe (w sensie mocy). Teraz jest inaczej - lampy LEDowe są ogólnodostępne i całkiem przystępne cenowo. Wiele dziewczyn nie patrzy jednak na moc, tylko na design, markę, wielkość - a moc jest tutaj kluczowym elementem.

Postanowiłam krótko omówić 3 typy lamp - wybrałam te najbardziej popularne, a jednocześnie takie, których sama używałam, więc mogę się o nich szczerze wypowiedzieć.


1. Tunelowa UV. 



Najczęściej spotykana, zazwyczaj wybierana na początek. Tunelówka z 4 świetlówkami UV, każda o mocy 9W, co daje łącznie 36W. Dzieli się je na elektroniczne (lekkie, włączają się od razu) i transformatorowe (ciężkie, zazwyczaj z otworami na obudowie, podczas włączania charakterystycznie "pykają") - zależnie od rodzaju, trzeba do nich dopasować odpowiednie żarówki. Ich ceny wahają się od 50zł do około 150zł. Utwardzają przeważnie wszystko, ale potrzeba im na to sporo czasu. Wynika to z faktu, że świetlówki nie dają aż tak skupionego światła i nie oddziałuje on tak mocno na masę hybrydową lub żelową, jak światło mocniej skupione - stąd dłuższy czas pracy. 

Zalety:
+ tania.
+ dobra na początek.
+ łatwa w obsłudze (wymiana żarówek to banał). 
+ łatwa do czyszczenia.
+ utwardza hybrydy i żele.

Wady:
- krótki czas pracy (żarówki często się przepalają).
- duża.
- na utwardzenie niektórych produktów potrzeba kilka minut. 

Dla kogo?
Dla początkujących. 
Dla osób, które nie wiedzą, na jaką metodę stylizacji się zdecydować.
Dla osób, które nie chcą na początek dużo inwestować w sprzęt.
Dla osób przyzwyczajonych do pracy z dwiema lampami w trybie ciągłym.

2. Mostek LED.


Mostki mogą różnie wyglądać, niekoniecznie tak samo, jak ten na powyższym zdjęciu (choć ja akurat miałam identyczny). Występują w różnych mocach - 5W, 6W, 9W. Nie jest to dużo. Trzeba mieć na uwadze fakt, że niektóre hybrydy nie będą się utwardzały w tak niskiej mocy ze względu na pigmentację. Zdarzają się też takie typy lakierów, które w ogóle nie współpracują z tak delikatnym światłem i w żaden sposób na nie nie reagują (sprawdzone - część moich Silcare, niektóre Semilaczki, kilka La Famme itp itd). W mostku nie da się utwardzić żelu, chyba że specjalny do lamp LED, ale mimo wszystko dla niektórych z nich ta moc jest zbyt mała. Ceny mostków wahają się od 50zł do 150zł - w zależności od tego, czy jest to mostek no name, czy "firmowy". ;) 

Zalety:
+ mały, poręczny.
+ tani. 

Wady:
- mała moc.
- mocno się nagrzewa.
- nie utwardza żelu i niektórych hybryd.

Dla kogo?
Dla osób, które chcą robić paznokcie tylko sobie w domowym zaciszu.

3. CCFL+LED.


CCFL+LED - co to w ogóle znaczy? Ano już tłumaczę: wewnątrz lampy połączone zostały dwie technologie świetlne - świetlówka spiralna CCFL oraz diody LED. Jest to lampa hybrydowa - utwardza i żel, i hybrydę, bo ma w sobie oba typy światła. Występuje w różnych mocach - od 12W (sama CCFL) do 36W (24W LED i 12 CCFL). 36W ma porządnego kopa, utwardza wszystko w kilka-kilkadziesiąt sekund. Plusem na pewno jest tutaj fakt, że w tej lampie nie trzeba nic wymieniać - będzie pracowała przez około 50 tysięcy godzin. Jak łatwo się domyślić, jest to już grubsza inwestycja - ceny zaczynają się od 200zł. 

Zalety (w przypadku 36W):
+ duża moc.
+ utwardza w krótkim czasie.
+ zajmuje niewiele miejsca (połowę tego, co tunelowa).
+ utwardza wszystko w maksymalnie kilkadziesiąt sekund. 
+ nie trzeba wymieniać żarówek. 
+ ładnie wygląda (to tylko estetyka, no ale jednak).

Wady:
- cena.
- nie da się do niej włożyć dwóch rąk jednocześnie. 

Dla kogo?
Dla tych już nieco bardziej wprawionych w robieniu paznokci.
Dla osób, które nie boją się zainwestować w sprzęt.
Dla osób, które robią jednocześnie i żel, i hybrydę. 

Obecnie posiadam CCFL+LED 36W i uważam, że była to świetna inwestycja. Lampa jest szybka, dobrze się z nią pracuje, zrobienie hybryd zajmuje o wiele mniej czasu, niż w przypadku tunelówki UV - choć tę lampę też lubiłam. Spośród tych trzech, najmniej przypadł mi do gustu mostek LED, którego szybko się pozbyłam i na pewno nigdy więcej się na niego nie zdecyduję. 

Mam nadzieję, że mój krótki poradnik się Wam przyda. ;) Dajcie znać, czy chcecie więcej notek tego typu, napiszcie też, czy może macie inne zdanie na temat którejś z tych lamp. :) 



You Might Also Like

0 komentarze