Bling bling!

21:40


Cześć!

Macie ochotę na mój nowy mani? Jeśli tak, to zapraszam do obejrzenia zdjęć. ;)


Tym razem zdecydowałam się na nieco inne paznokcie, niż zazwyczaj wybieram. Przeważnie stawiam na stonowane, eleganckie pazurki lub coś w mocniejszym kolorze. Ewentualnie czarne. Zdobienia i brokat to raczej nie moja bajka. Czasem jednak przychodzi ochota na małą odmianę i tym razem moje paznokcie to dużo błysku, ale jest też odrobina klasyki. 


Paznokcie zrobiłam symetrycznie, tak samo na obu dłoniach. Lubię symetrię, nie przepadam za chaotycznymi zdobieniami w stylu "coś innego na każdym palcu" - to nie dla mnie. ;) 

Na kciuku oraz małym palcu znalazł się Semilac 094 Pink Gold, na palcu wskazującym i serdecznym Semilac 135 Frappe, a na palcu środkowym - po prostu białe cyrkonie, "zainstalowane" na hardzie, pokryte topem (nie, nie przeszkadzają w niczym, oczywiście czuć, że są wypukłe, ale nie zaczepiam nimi o nic). To wszystko na mojej naturalnej płytce, na bazie Gelish. 


Jestem niesamowicie zadowolona z tego, że udało mi się wyhodować takie ładne paznokcie. Bez hybryd byłoby to niemożliwe w moim przypadku (no chyba że byłabym znów w ciąży, jedynie wtedy miałam paznokcie ze stali i do nieba). Moja płytka jest bardzo łamliwa i obojętna na magiczne odżywki typu Eveline 8w1, która u większości osób czyni cuda (a u niektórych onycholizę, ale to już przemilczymy ;)). Nie zgodzę się więc, że hybrydy i żele niszczą płytkę - u mnie jest na odwrót. Po zdjęciu starych hybryd czy starego żelu stan moich paznokci jest taki sam, jaki był, zanim zaczęłam regularnie pokrywać je produktami utwardzającymi płytkę. Kocham długie paznokcie i choć podobają mi się krótkie, zwłaszcza pomalowane na czarno, to u siebie ich nie cierpię. ;)


Jak się Wam podoba taki "bogaty" mani?

You Might Also Like

0 komentarze