Trio do konturowania za 15zł? Lovely Scuplting Powder.

14:09


Cześć!

Czy są wśród moich czytelniczek kobitki, które chciałyby kupić sobie trio do konturowania ze Sleeka, ale szkoda im niespełna 50zł na taki produkt? Jeśli tak - proponuję przeczytać całą tę notkę. Dedykuję ją też wszystkim tym, które kochają ładnie wykonturowaną buzię lub chcą dopiero zacząć przygodę z konturowaniem. 

Dlaczego tak rozpoczynam ten wpis? Ponieważ chcę Wam przedstawić produkt, który mnie bardzo miło zaskoczył, a za który zapłacicie 15zł w Rossmannie bez promocji. ;) Mowa o Lovely Scuplting Powder, czyli bronzerze, pudrze i różorozświetlaczu w jednym. ;) 


Produkt otrzymujemy w dużym, okrągłym opakowaniu (talerz ;)). Opakowanie jest dość solidne, z całkiem grubego plastiku, dość ciężkie. Szata graficzna nie powala, ale to przecież ma małe znaczenie. ;) Pokrywa owego "talerza" jest przezroczysta, dzięki czemu możemy zobaczyć kolory oraz upewnić się, że nikt nie dotykał naszego trio przed zakupem (w sklepie nie jest zabezpieczone). 

Produktu jest wewnątrz 15g (czyli po 5 na każdy odcień), a jego cena to nieco ponad 15zł. 


Wewnątrz znajdziemy 3 pudry:
SUN - satynowy puder brązujący, ma w sobie delikatne, złote drobinki. 
MATTE - matujący puder o ciepłej tonacji. 
SHINE - przepiękny, brzoskwiniowy różorozświetlacz. 

Wszystkie 3 produkty mają bardzo dobrą pigmentację. Są przy tym dość miękkie i nieco pylą, co możecie zauważyć nawet na zdjęciach. Pudry bardzo łatwo nabierają się na pędzel, świetnie się blendują, są bardzo aksamitne, delikatnie kremowe w dotyku. 


Pudry są jasne. Nie można sobie nimi zrobić żadnej krzywdy. SUN to neutralno-ciepły, biszkoptowy bronzer, jednak nie jest to ciemny odcień, więc nawet osoby początkujące powinny sobie z nim bez problemu poradzić. Ładnie się rozciera i nie tworzy plam. MATTE to jaśniutki, żółtawy puder, podobno matujący, jednak wg mnie jest to raczej zwyczajny puder utrwalający podkład, nie trzyma matu przez długi czas - ale, jak wiecie, mi to nie przeszkadza. Jest leciutki i drobno zmielony. SHINE to zdecydowanie mój ulubiony kolor z tego trio - ma bardzo ciekawy odcień. Niby ciepły, a jednak ma w sobie odcienie srebra. Niby rozświetlacz, a jednak dający delikatny kolorek na policzku. I co najlepsze - pozbawiony widocznych drobin, dzięki czemu tworzy prześliczną taflę na policzku. Nie ma choinki, jest efekt pięknej, mokrej skóry. Nareszcie drogeryjne firmy nauczyły się robić prześliczne rozświetlacze, w dodatku w bardzo, bardzo niskiej cenie. ;) 


Wykonturowana buzia wygląda świeżo i ładnie przez wiele godzin. Powyższe zdjęcie zrobiłam po 9h noszenia makijażu na buzi, nic nie poprawiałam - jak widać, zarówno bronzer, jak i rozświetlacz są wciąż mocno widoczne. Buźka przepięknie odbija światło. 

Jestem naprawdę zaskoczona jakością tego produktu. Wszystkie 3 pudry są fajniutkie, mają ładne odcienie, dobrze się je nakłada i są trwałe. Uważam, że Sculpting Powder to idealna rzecz na wyjazdy czy nawet do torebki - macie 3 porządne produkty w jednym, poręcznym opakowaniu. 
Czego chcieć więcej za 15zł?

Znacie ten produkt? Jak się Wam podoba?

You Might Also Like

0 komentarze