Podsumowanie TWARZOWEJ promocji w Ross.

22:08


Cześć!

Dziś krótki post. Taki na szybciocha. ;) Czyli podsumowanie moich zakupów z pierwszego tygodnia kolorówkowej promocji w Rossmannie, podczas której można było zakupić produkty do twarzy z 49% rabatem. Od jutra promocja na oczy, a za tydzień - lakiery i usta.

Jeśli chcecie wiedzieć, co fajnego do twarzy udało mi się złowić - czytajcie dalej.  


Nie ma tego dużo, tym razem rozsądek zwyciężył i zakupiłam tylko to, co mi się kończy albo już zdążyło skończyć. Poszłam za potrzebą. Nie szalałam. I dobrze mi z tym, bo ileż można kupować te kosmetyki? ;) W końcu przychodzi umiar. :)


Na początku padło na podkład. Wybrałam Rimmel Match Perfection w odcieniu 100 Ivory, ponieważ wydał mi się wystarczająco jasny dla mnie, a opis właściwości podkładu był obiecujący. Jeśli obserwujecie mojego pejdża, to na pewno wiecie już, że jestem nim zachwycona. Bo rzeczywiście, jestem. Podkład wygląda przepięknie na mojej skórze. Niedługo pokażę go Wam w akcji. 

Następnie przyszedł czas na korektory, których zdenkowałam całą masę ostatnio i sukcesywnie denkuję w dalszym ciągu. W pierwszym rzucie kupiłam Lasting Finish z Rimmela - bardzo trwały, bardzo kryjący korektor w dość gęstym kremie. Następnie dokupiłam jeszcze korektor w płynie z Astora - czekał na mnie, ostatnia sztuka, nawet nie była otwierana. ;) Nie przepadam za tą firmą, kojarzy mi się z bardzo kiepskimi tuszami do rzęs - może korektor uratuje ich dobre imię? Zobaczymy, jeszcze nie zdążyłam się z nim nawet zapoznać, ponieważ w ostatnim czasie używałam tylko zakupionego w pierwszej kolejności Lasting Finish. 


Następnie padło na puder fiksujący z Wibo, tak naprawdę spontaniczny zakup. Na półce leżała ostatnia, zafoliowana sztuka, cena przed obniżką wynosiła około 10zł, więc capnęłam z myślą, że po obniżce wyjdzie zupełna taniocha. Oczywiście nie myliłam się, puder kosztował mnie 6zł. Czy warto? Zobaczymy z czasem, na razie go nawet nie otwierałam. ;)

Ostatnim z zakupów jest Sculpting Powder z Lovely. Tak w zasadzie nie jest to nawet zakup - dostałam go w prezencie od przyjaciółki. Fajne trio, będzie na pewno przydatne np na wyjazdy czy chociażby do torebki, aby robić poprawki w ciągu dnia. Na powyższym zdjęciu kolor tego trio wyszedł nieco przekłamany - puder matujący (środkowy paseczek) jest tak naprawdę jaśniejszy w stosunku do korektora i pudru z Wibo, niż tu wygląda.


I na koniec oczywiście swatche! ;) Cieszę się, że udało mi się dorwać najjaśniejsze odcienie. Na tle mojej dłoni te korektory mogą wyglądać wręcz biało, jednak moja buzia ma zupełnie inny odcień - ręce mam wciąż opalone po zeszłorocznym lecie, są ciemniejsze od mojej twarzy. 

I to by było na tyle. Jestem bardzo zadowolona z zakupów, zwłaszcza że kupiłam produkty, których nie znałam i nie miałam wcześniej - zatem będzie co testować i o czym pisać. ;)

A jak wyglądają Wasze zakupy?

You Might Also Like

0 komentarze