Jak obudzić twarz? Ukrywamy zmęczenie!

12:45


Cześć!

Czy zdarza się Wam mieć zmęczoną, zszarzałą cerę? Bo mi - praktycznie każdego dnia. Na twarzy odbijają się wszelkie złe oznaki - zmęczenie, stres, gorsze samopoczucie czy nawet nieodpowiednia dieta. Nasza buźka jako pierwsza daje znać, że nie czujemy się najlepiej. Jak więc ukryć ten fakt? Co zrobić, aby w kilka minut nadać buzi zdrowego wyglądu? 

Specjalnie dla Was, ZERO photoshopa. Sama natura i trochę kosmetyków. ;) 


Żadna z nas nie czuje się dobrze w swojej skórze, jeśli wygląda na zmęczoną, ma podkrążone oczy, przebarwienia, blizny czy wypryski. Żadna. Choć faktem jest, że powinnyśmy kochać siebie także i w naturalnej wersji, to niekoniecznie taki wygląd oddziałuje dobrze na nasze samopoczucie.


Ja mam całkiem sporo do ukrycia. Przede wszystkim, całe grono przebarwień, które zostały mi po pohormonalnym wysypie + kilka małych, wciąż "żywych" wyprysków. Do tego inne przebarwienia i bordowe sińce naokoło oka, nie tylko pod nim, zasinienia i zaczerwienienia w okolicach nosa, blizny. Może na zdjęciu nie są one tak bardzo widoczne, ale na żywo jest z pewnością intensywniej. 

Podstawowe kroki to wyrównanie kolorytu, wygładzenie cery i zakrycie tych niedoskonałości, które nam przeszkadzają i najbardziej rzucają się w oczy. 


Ja zaczynam od podkładu. Nakładam delikatnie koloryzujący, nawilżający podkład z spf 15, w tym wypadku jest to Bright Start firmy Avon - ich nowość, podkład w prześlicznej buteleczce z pompką próżniową. Uwielbiam jego opakowanie, jest przesłodkie! Produkt nakładam pędzlem, ponieważ ten konkretny ma wtedy lepsze krycie, ale inne nakładam palcami/mokrym blenderem.


Następnie korektor. Odrobina na wypryski i przebarwienia, spora ilość pod oczy i na powieki, aby rozświetlić ten obszar i zniwelować oznaki zmęczenia, które u mnie są bardzo widoczne. Osobiście uważam, że ten krok jest bardzo ważny, ponieważ odpowiednia aplikacja korektora i dobrze dobrany produkt zasłonią wszystko, czego nie chcemy widzieć na naszej twarzy. 


Tak przygotowaną buzię pudruję transparentnym pudrem, który wygładza twarz, ale nie zmienia koloru podkładu ani korektora, jednocześnie delikatnie matuje i dobrze utrwala. 


Kolejne kroki to rzęsy, podkreślenie brwi, podstawowe konturowanie i nawilżenie ust. Nie używam dużej ilości kosmetyków. Efekt ma być jak najbardziej naturalny, a wykonanie całości ma zajmować tylko kilka minut, aby bez problemu zrobić taki makijaż z rana, przed wyjściem do pracy. Delikatnie tuszuję więc rzęsy, szybciutko podkreślam brwi żelem koloryzującym, trzema ruchami konturuję buzię, dodając na koniec rozświetlający róż, a usta pokrywam bezbarwnym błyszczykiem. 


Taki makijaż sprawia, że moje samopoczucie poprawia się, a pewność siebie podskakuje o 100%. Mogę już wyjść do ludzi, bez straszenia ich moimi oczodołami czy biedronką na czole i brodzie. 

Mejkap tego typu wykonacie w kilka minut (maks 10), przy minimalnym nakładzie finansowym, ponieważ potrzebujecie do niego jedynie podstawowych kosmetyków. 


Na koniec spryskuję twarz mgiełką scalającą makijaż i na tym kończę swój makijaż. Oznaki zmęczenia są ukryte, tak samo jak przebarwienia, skóra jest wyrównana i wygładzona, a kluczowe miejsca rozświetlone i podkreślone. I o to chodzi!

A Wy, macie jakieś przepisy na upiększenie się w kilka minut?

You Might Also Like

0 komentarze