Nie psuj rynku!

12:24

Hej!

Dziś nie będzie notki, nie będzie zdjęć - będzie gorący temat. 

Temat, który mnie, osobę będącą zarejestrowanym przedsiębiorcą, bardzo, ale to BARDZO denerwuje. I myślę, że każdy inny przedsiębiorca się pod moim postem podpisze. 

Zacznijmy od pierwszej kwestii - praca na czarno. Praca bez etatu, bez działalności, bez podatków i ZUSów. Praca, która nie jest legalna. I chodzi mi tutaj o konkretne działy - wizaż, fotografia, stylizacja itp itd, ogólnie praca, powiedzmy, artystyczna, związana stricte z blogowaniem czy vlogowaniem. 

Blogowanie zrobiło się bardzo popularne w ostatnich latach. Gdy pod koniec 2012. roku zakładałam bloga, jeszcze nikt z moich znajomych się tym nie zajmował. Skład facebookowej grupy, którą prowadzę z innymi dziewczynami, czyli Blogerki Warmia i Mazury, też był z początku drobny - na tyle, że prawie cała grupa "zmieściła się" na naszym pierwszym spotkaniu. Teraz jest zupełnie inaczej. Blogowanie zrobiło się wtórne, mało oryginalne i każdy chce się na tym "nachapać", a szkoda, bo namnożyło się tego tyle, że aż czasem opadają ręce, gdy się patrzy na blogi pozbawione estetyki, poprawnej treści, gdzie zdjęcia robione są tapczanem, a współprace są zawierane nawet dla produktów za przysłowiowego piątaka (gdzie tu szacunek dla siebie?! Ale o tym pisałam już jakiś czas temu). 

Nie trzeba szukać daleko, aby znaleźć blogerki, które otwarcie mówią (piszą) o tym, że zajmują się mejkapem, "łapią" klientki (i nazywają je klientkami, kiedy używanie takiego słownictwa jest nielegalne poza działalnością!) i jakby nigdy nic, zarabiają na tym. Najczęściej znacznie przekraczają kwotę wolną od podatku, a nie sądzę, aby przy okazji każdego makijażu zawierały tzw umowę o dzieło, a potem odprowadzały od niej podatek. Makijaż jest tutaj tylko przykładem ofkors, bo usługi bywają różne - fotografia, reklama, stylizacja itp itd. Pisanie otwarcie o tym, że wykonuje się takie usługi, a jednocześnie nie jest się na działalności, jest nielegalne. I nikt nic sobie z tego nie robi.

A osoby, które mają działalność? Muszą płacić podatki, ZUS. I nie ma zmiłuj. Masz działalność - płacisz. Chyba że zawiesisz, ale wtedy nie pracujesz już legalnie, nie możesz niczego fakturować i wystawiać rachunków. Tym samym klient, który ma do wyboru dwie osoby z jednego okręgu, zawsze może wybrać tę, która pracuje nielegalnie - a Ty, legalny przedsiębiorca, tracisz w ten sposób klienta. Fair? Ani trochę. Bo Ty ponosisz koszty. A tamta osoba - nie. 

Druga sprawa - próby "skorzystania" na znajomości z przedsiębiorcą. Robisz paznokcie? Fryzury? Zdjęcia? Zawsze w Twoim otoczeniu znajdzie się jakiś obcy sęp, który będzie chciał na tym skorzystać - i nie myśl, że Ci zapłaci. O nie, będzie chciał od Ciebie darmowych usług w zamian za wątpliwą "reklamę", poprzez polecanie Cię - i tu miej się na baczności, bo to tylko puste słowa w 99% przypadków. Osoba dostanie od Ciebie to, czego chce, a potem nie wywiąże się z obietnicy. Cóż, takie życie. Zazwyczaj najpierw następują próby podlizania się czy zaprzyjaźnienia z Tobą. Tyle że w końcu wyjdzie przysłowiowe szydło z worka i po zachowaniu takiej osoby będzie wiadomo, że tego właśnie od Ciebie chce. ;) 

Te dwie kwestie zazębiają się w prosty sposób. Osoba, która nie ma działalności, o wiele prędzej zgodzi się na darmowe usługi w ramach takiej "współpracy", bo przecież nie ponosi żadnych kosztów (czyli minimum 500zł w kieszeni miesięcznie!), a ludzie przyzwyczajeni do takiej "życzliwości" sępią potem u innych. A bo "Pani ABCDEFGH zrobiła mi za darmo coś tam, to Ty może też zrobisz? Na pewno na tym skorzystasz, wszakże fantastyczna ze mnie modelka!" Yep. NIE. 

Dlaczego o tym piszę? Bo wkurza mnie praca za bezcen, która przyzwyczaja ludzi do cen wziętych z podziemi. Bo wkurza mnie podkradanie klientów. Bo jestem osobą, która nie toleruje nielegalnej pracy i nigdy by się na taką nie zgodziła. Bo szanuję innych ludzi, którzy pracują legalnie, zarabiając na dom, rodzinę (tak jak i ja!). I ostatnie - bo wkurza mnie niemiłosiernie, gdy ktoś psuje rynek! 

CZŁOWIEKU!
Jeśli więc pracujesz nielegalnie - zastanów się nad tym, co robisz i jak Twoja "praca" wpływa na rynek, bo zaniżasz stawki i odbierasz w ten sposób klientów legalnym przedsiębiorcom. Pomyśl też o tym, że kiedyś Twoje manewry może zauważyć Urząd Skarbowy i wtedy będzie kiepsko. Chcesz zarabiać na swoich własnych, indywidualnych usługach? Załóż działalność!

Jeśli z kolei chcesz czegoś za darmo od przedsiębiorcy, to puknij się w głowie i uświadom sobie, że ktoś może mieć rodzinę na utrzymaniu i nie obchodzą go Twoje "polecenia" znajomym, więc przestań się podlizywać i zapłać za usługę tyle, co każdy inny klient. Nikt nie chce pracować za darmo i Ty też byś nie chciał/nie chciała, prawda? No właśnie.

Amen. Koniec wywodu. 

You Might Also Like

14 komentarze