Ulubieńcy 2015: STYCZEŃ.

21:00

Hej!

Dawno nie było tutaj żadnych ulubieńców. Jakoś nie mogę się zebrać, aby nagrać Wam ulubieńców roku, a jest o czym mówić w tej kwestii, więc obiecuję, że w końcu nadrobię braki w tej kwestii.

Dziś natomiast ulubieńcy stycznia. Kosmetyków nie jest bardzo dużo, ale są to produkty, których używałam naprawdę namiętnie w poprzednim miesiącu i bardzo się z nimi polubiłam.


Essence, All About Matte - fajny puder, choć wcale nie matuje zbyt mocno, ale to w moim przypadku plus akurat, bo nie cierpię matowej maski na twarzy. Długo się trzyma, dobrze utrwala podkład i całkiem fajnie wygląda - niczego więcej nie wymagam. ;) Taki na co dzień. 

Maybelline Color Tattoo, 40 Permanent Taupe - to jeden z kosmetyków, które na 100% znajdą się w ulubieńcach roku. Świetny produkt, kocham go całym sercem, bo pasuje każdemu i można nim zrobić naprawdę naturalne, pięknie zarysowane brwi. Formuła, trwałość, odcień - bajka! 

Rimmel Wake Me Up - super podkład, tyle że został nieco przeze mnie zmodyfikowany. Mam oczywiście najjaśniejszy odcień, 100 Ivory, ale - jak zawsze! - był dla mnie sporo za ciemny. ;) Dolałam więc do niego duuuuużo białego MURa i teraz mam odcień idealny. MUR nie wpłynął za bardzo na właściwości tego podkładu, może jest on teraz nieco mniej klejący na buzi, ale dalej ma piękny połysk, wygląda zdrowo, długo się trzyma - po drobnej modyfikacji podkład idealny. ;) Szkoda, że Rimmel nie wprowadził jeszcze jednego, jaśniejszego odcienia, nie trzeba by było wtedy kombinować z jakimś mieszaniem podkładów. 

Essence, I <3 Extreme Crazy Volume - czarnej wersji nie lubię ze względu na szczotkę, tę uwielbiam. Miałam od niej dość długą przerwę,  bo nie mogłam jej nigdzie dostać w Olsztynie (mamy bidną Naturę na starówce, wstyd, Olsztyn!). Na szczęście, dorwałam całkiem świeżą, zamkniętą sztukę w krasnostawskiej Jawie. Uwielbiam ten tusz, daje naprawdę piękny efekt - wystarczy jedna warstwa, żeby rzęsy były mocno widoczne. Lubię też jego szczotkę - ogromna, ale silikonowa, z krótkimi włoskami. Na minus jedynie fakt, że opakowanie szybko się "psuje" - gwint, który ma za zadanie zdejmować nadmiar tuszu ze szczotki podczas wyciągania jej z buteleczki, zostaje w pewnym momencie "wyjęty" i siedzi w nakrętce. Tak bywa z każdym opakowaniem tego tuszu, a przerobiłam z 5. Cena wynagradza jakiekolwiek żale - 11zł. ;) 

Hean, korektor HD - hit ostatniego roku w blogosferze. Ja również mogę go całym sercem polecić. Bardzo tani, ale rewelacyjnie kryjący, trwały, kremowy korektor. Mojej skóry nie obciąża ani nie wysusza, ale pewnie znajdą się osoby, które zanotują takie skutki uboczne używania tego produktu. Używam go pod oczy, cudownie rozjaśnia tę okolicę. 

L'oreal, Ideal Soft, mleczko oczyszczające - tu pewnie nastąpi zdziwienie, że nie jest to micel. No nie jest, bo moja cera znienawidziła w ostatnim czasie wszelkie micele, jakie miałam w swojej szufladzie - wszystko mnie podrażnia. Domyślam się, że jest to wina aktualnej pory roku, więc na wiosnę na pewno wrócę do micelków - a teraz używam mleczka, które rewelacyjnie się sprawdza i usuwa każdy, nawet najbardziej wodoodporny mejkap. Trzeba tylko wiedzieć, jak używać takiego produktu, bo większość osób robi to kompletnie niewłaściwie. 

So Susan, Universal Blush - coś wspaniałego. Jest to róż, który był w grudniowym beGlossy - ja subskrybentką nie jestem już od września, ale moja siostra była do końca zeszłego roku i to właśnie od niej mam ten róż. Tworzy piękną taflę, trzyma się cały dzień i ma prześliczny odcień. 

Eveline, Argan&Vanilla, krem-serum do rąk - super krem, w ostatnim czasie mój ulubieniec, zresztą pisałam o nim kilka dni temu. ;) Bardzo się polubiliśmy.

JB, kojący krem na dobranoc Bedtime - uwielbiam tę serię za jej zapach. Jest kojący, łagodny, bardzo przyjemny dla nosa. Mam też balsam z tej serii, ale krem jest zdecydowanie lepszy, porządnie nawilża (bo ma całkiem dobry skład), skóra jest odżywiona przez długi, długi czas, a zapach utrzymuje się na ciele godzinami. Używam wieczorem, po kąpieli - ten zapach mnie relaksuje.

I to już wszystko w tym temacie. ;)

A jak przedstawiają się Wasi ulubieńcy?


You Might Also Like

9 komentarze