Mary Lou Manizer za 9zł? Wibo Diamond Illuminator.

18:27

Cześć!

Jak wiecie, jestem zawodowym zużywaczem rozświetlaczy. Uwielbiam je tak samo mocno, jak bronzery i róże, są u mnie obowiązkowym elementem makijażu (chyba że mam jakiś mocno rozświetlający róż) i gdy tylko "wyhaczę" jakąś fajną nowość, która jest godna przetestowania, to od razu wpada ona w moje niecne łapki. 

O rozświetlaczu Diamon Illuminator przeczytałam jakiś czas temu w sieci, a ostatnio - na blogu Katosu. Stwierdziła ona, że jest to tańszy odpowiednik MLM, więc musiałam, po prostu MUSIAŁAM go kupić. W dodatku cena - 9zł - nie pozostawiała wątpliwości w tym temacie. Gdyby okazał się niewypałem - trudno, to tylko 9zł. Co o nim myślę i jak wygląda? Czytajcie dalej. 


Opakowanie rozświetlacza jest proste, matowe i w miarę solidne. Nie jest to tandetny, rozlatujący się "pusty" plastik - myślę, że spokojnie przeżyje niejeden upadek. Samo opakowanie jest malutkie, wielkości raczej cienia, niż przeciętnego rozświetlacza. 


W środku znajdziemy drobno zmielony, lekko kremowy rozświetlacz o bardzo, bardzo neutralnej barwie. Jeśli szukacie rozświetlacza w kolorze szampana, to ten powinien Was zadowolić. Będzie pasował i chłodnym, i ciepłym typom urody. 

Konsystencja produktu jest bardzo przyjemna, jest naprawdę kremowy i dobrze trzyma się pędzla. Przyznam szczerze, że już sama konsystencja mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałam się takiej po produkcie za 9zł - a tu proszę, niespodzianka. ;)


Po nałożeniu produktu na skórę uzyskujemy piękną taflę. Można w niej wypatrzyć naprawdę drobniutkie drobinki, ale nie jest to nachalny efekt - porównałabym go do High Beamu (choć on chyba ma w sobie jednak o wiele więcej drobinek). Nie ma tu żadnego brokatu. 

Rozświetlacz jest dość jasny, musicie o tym wiedzieć, jeśli macie ciemniejszą cerę - na takiej może wychodzić dość blado, powiedziałabym wręcz, że biało. 


Najważniejszy jest jednak efekt na skórze - a efekt jest świetny! 
Powyższe zdjęcie zostało zrobione po 9h noszenia go na twarzy - jak widzicie, rozświetlacz jest dobrze widoczny, nigdzie nie ma żadnych drobinek, jedynie piękna, zdrowa tafla. 

Może nie jest to idealny odpowiednik MLM, bo jest mniej napigmentowany, ale jak na 9zł - rozświetlacz jest świetny. Można nim uzyskać subtelny efekt, ale jeśli nałożycie go więcej, to tafla będzie mocniejsza, jaśniejsza i bardziej świetlista. Jestem pod wrażeniem, że za takie grosze można kupić taki świetny produkt. Jest to chyba najtańszy i jednocześnie pozbawiony tandety rozświetlacz, jakiego kiedykolwiek używałam. Ceną pobił nawet rozświetlacze z MUR - choć są one większe, więc generalnie bardziej się opłacają. Wibo jednak jest firmą ogólnodostępną i wystarczy teraz pójść do Rossmanna, aby za 9zł kupić DOBRY rozświetlacz, który faktycznie jest rozświetlaczem - w dodatku o pięknym i bardzo neutralnym odcieniu. 

Reasumując, na plus: odcień, wspaniała konsystencja, piękna tafla, niska cena, opakowanie. 
Minusów nie widzę, tym bardziej za taką cenę. 

Jak się Wam podoba ten produkt? 


You Might Also Like

33 komentarze