Kompleksowy Poradnik - Jak Czyścić Pędzle?

21:26

Hej!

Dziś przychodzę do Was z takim kompleksowym, full wypas ;) poradnikiem na temat czyszczenia pędzli. Przerobiłam kilka technik, sporo specyfików, kilka narzędzi, aż w końcu znalazłam swój idealny sposób, który jest przyjazny dla włosia. 

W tym poradniku dowiecie się, jak prać pędzle do całkowitego ich wyczyszczenia, co zrobić aby włosie nie drapało oraz jak suszyć, aby pędzle się nie odkształcały. 


Zacznijmy może od drobnego wprowadzenia informacyjnego. 

Detergenty - tu macie tak naprawdę dowolność. Ja kiedyś używałam tylko produktów bez silikonów i slsów, ale z czasem doszłam do wniosku, że nie ma to najmniejszego znaczenia - w chwili obecnej używam po prostu tych szamponów, żeli do twarzy czy żeli pod prysznic (ewentualnie mydeł), które mi z jakiegoś powodu nie pasują, gdy używam ich zgodnie z przeznaczeniem. W tym poradniku użyłam akurat szamponu z Isany dla ciemnowłosych i sprawdził się bardzo dobrze, świetnie poradził sobie nawet z najgorszymi zanieczyszczeniami na pędzlach. Ważne jest tylko to, aby detergent został dokładnie spłukany, bo jeśli część zostanie na pędzlu, to będzie on tępy i mało sprężysty. 

Rękawica do prania pędzli - wiem, że są na rynku oficjalne narzędzia służące do czegoś takiego, jednak ich ceny (chyba od 70zł wzwyż) są - moim zdaniem! - zawyżone. Nie będę płacić tyle za kawałek gumy z wypustkami. ;) Kupiłam więc po prostu rękawicę antycellulitową w Rossmannie, która kosztowała mnie 15zł. Mam ja już prawie 2 lata, używam jej BARDZO często i nic się z nią nie dzieje, a pędzle czyści tak dobrze, jak nic innego. 


Rękawica ma 2 strony - z jednej są wypustki w stylu małych przyssawek, a z drugiej drobne kolce. 

Wybaczcie zabrudzenia na dolnym zdjęciu - fotografowałam rękawicę po praniu, bo zrobienie dla Was tego poradnika przyszło mi do głowy w trakcie dzisiejszego, przedweekendowego prania większości moich pędzli. 

Wypustki służą mi do czyszczenia większości pędzli. Są delikatne i nie szarpią włosia, a w ogromnym stopniu ułatwiają usunięcie zanieczyszczeń. 
Kolce z kolei sprawdzają się w ekstremalnych przypadkach - czyszczę na nich pędzle do pomadek i linera (co widać na zdjęciu właśnie ;)). Trzeba jednak robić to delikatnie, aby nie uszkodzić włosia.

Tak jak wyżej pisałam, rękawicę dostaniecie w Rossmannie, jej cena to około 15zł.

I to chyba wszystko, jeśli chodzi o suche info. Czas więc na poradnik. 

1. Pranie. 

Nie wiem, jak Wy, ale ja bardzo często piorę swoje pędzle - wynika to z mojego chorobliwego wręcz dbania o higienę osobistą, a czyste pędzle też są dla mnie mega, mega ważne. Poza tym, dbam także o twarze moich klientek, więc nie wyobrażam sobie pracy z brudnymi pędzlami. 

Czasem jednak pędzel zabrudzi się tak mocno (czy to pigmentem, czy czymś wyjątkowo tłustym, np kamuflażem), że trudno go doprać - samo namydlenie i wypłukanie nie wystarcza. Trzeba więc opracować taką technikę, która wypierze nie tylko te lekko przybrudzone pędzle, ale także i te, które są w gorszym stanie. Sposób, w jaki ja myję pędzle sprawia, że są one czyste - maksymalnie czyste,  nie ma szans nawet na odrobinkę podkładu, linera czy cienia głęboko w pędzlu.

Krok pierwszy - namoczenie. 

Pędzel przed umyciem trzeba namoczyć - logiczne. Trzeba jednak uważać, aby do skuwki nie dostała się woda, ale to nie wszystko - odpowiednia musi być także temperatura wody. W zimnej wodzie tłuszcze gorzej schodzą, dlatego polecam mycie pędzli w ciepłej. Ja do wody dolewam odrobinkę szamponu czy innego detergentu, aby od razu zaczęła działać na włosie i kosmetyk na nim.

Krok drugi - zmycie produktu. 

Polewam rękawicę detergentem, następnie jeżdżę po niej mokrym pędzlem, wykonując takie ruchy, jakie wykonuję nim podczas makijażu. Robię tak, aż szampon porządnie się spieni i wtedy spłukuję go w ciepłej wodzie, w której wcześniej namaczałam pędzel. Następnie układam pędzle na ręczniku, włosiem do dołu i nakładam na nie odżywkę (o tym - niżej). 

2. Zmiękczanie włosia. 

Wiele osób lekceważy ten krok, a jest to bardzo ważne. Podobnie jak włosy na naszej głowie, włosie pędzla różnie reaguje na detergenty. Jeśli więc borykacie się ze "szczotkami", czyli macie pędzle, które drapią Was w oczy czy twarz po praniu - polecam poświęcić kilka dodatkowych minut na pielęgnację włosia - odwdzięczy się Wam cudownie miękkim i puchatym pędzlem. ;)


Jeśli chodzi o odżywkę, to nada się tak w zasadzie każda - może być też maska. W ten sposób wykorzystacie produkt (kolejny raz), który nie sprawdza się u Was. Ja ostatnio "wymęczam" w ten sposób maskę z jedwabiem z Romantic. Moje włosy się z nią nie polubiły, ale pędzle są po niej przecudownie miękkie i gładkie - tylko się nimi "miziać" po twarzy. 


Maska/odżywka powinna poleżeć na pędzlach przynajmniej kilka minut. Po tym czasie wystarczy je dokładnie wypłukać w lekko ciepłej wodzie, wycisnąć (ale nie wykręcać!, bo powyrywacie włosie ze skuwki) i można przechodzić do suszenia. 

3. Suszenie. 


Odciśnięte pędzle układam na suchym ręczniku i pozwalam im tak poleżakować przez 5-10 minut, aby ewentualny nadmiar wody został wchłonięty przez tkaninę. 

Polecam Wam nie suszyć pędzli w łazience, tylko w suchym i cieplutkim miejscu. 


Następnie pakuję pędzle w brush guardy - uchroni to pędzle przed odkształceniami czy spłaszczeniami od pozycji, w jakiej leżą oraz zdyscyplinuje włosie w przypadku tych pędzli, które po praniu lubią przybrać formę rozczapierzucha.


Ja swoje BG poprzecinałam na pół - dzięki temu, mam ich dwa razy więcej, a taka długość w zupełności wystarcza do uchronienia każdej długości włosia. Mniejsze pędzle wkładam po kilka sztuk do jednej siateczki, średnie pojedynczo do małych siateczek, a duże - również pojedynczo, ale już do tych większych siatek - BG występują w dwóch rozmiarach.


Pędzle opakowane w brush guardy schną trochę dłużej, dlatego warto je umyć np popołudniem i pozwolić przeleżakować noc, aby następnego dnia były świeże i gotowe do pracy. 

Pędzle po takim SPA ;) będą miękkie, odpowiednio ukształtowane, pachnące, a przede wszystkim idealnie czyste, bo dobry detergent + rękawica sprawiają, że nawet największe pochłaniacze podkładów są znów świeżutkie i czyściutkie. 

Mam nadzieję, że taki poradnik będzie dla Was przydatny. 

Zdradźcie mi koniecznie, jakie są Wasze sekrety na idealnie czyste pędzle. ;)


You Might Also Like

9 komentarze