TAG Mój Alfabet.

13:30

Hej!

Dzisiaj TAG - Mój Alfabet. Co prawda, nikt mnie do niego nie nominował, ale tak mi się spodobał, że stwierdziłam, że muszę go zrobić na moim blogu. ;) 


A jak artystka.
Czyli ja. Od zawsze i na zawsze. 

B jak bas
Tudzież gitara basowa, na której grałam swojego czasu, ale wciąż mam ją w domu i planuję kiedyś do niej wrócić. Uczyłam się także w szkole muzycznej - gry na kontrabasie. ;)

C jak czerń.
Mój ukochany kolor, od wielu, wielu już lat (w tym roku będzie 9, jak wyrzuciłam inne ciuchy ze swojej szafy - czas leci...). Swojego czasu miałam go nawet na włosach, ale ten etap mam szczęśliwie za sobą. ;) Jednak to właśnie czerń wciąż najczęściej gości na moim ciele. ;) 

D jak death metal.
Jeden z moich ukochanych gatunków muzycznych. 

E jak estetyka.
Jestem cholerną estetką, jeśli chodzi o moją pracę. Wszyscy to wiedzą. Spod mojego pędzla/z mojego obiektywu nie wyjdzie nic, co w moim mniemaniu jest za mało estetyczne. Słabo rozblendowany cień? Krzywa kreska na powiece? Nie ma takiej opcji! 

F jak fantastyka.
Uwielbiam. Zarówno w wersji książkowej, jak i w wersji kinowej. 

G jak gotowanie.
Wielokrotnie wspominałam tutaj na blogu, że uwielbiam gotować i umiem gotować, co czasem jest zgubne dla mnie, a raczej mojego ciała... ;) No cóż, takie życie. :D 

H jak harmonia. 
To coś, czego nie może brakować w moim życiu. Nie mówię tutaj o sprawach fizycznych, tylko emocjonalnych (tudzież psychicznych). 

I jak indywidualizm.
To moja cecha. Wolę pracować sama, niż z kimś. Sama wyznaczam sobie cele i sama je realizuję. Wszystkie moje pomysły wychodzą tylko i wyłącznie z mojej głowy. Najlepiej pracuje mi się w spokoju, bez nikogo w moim otoczeniu, co najwyżej z nutą muzyki. W liceum nigdy nie potrafiłam wpasować się w "klucz", ponieważ myślałam zbyt nieszablonowo podczas pracy. 

J jak jedzenie.
Kocham jeść! Kocham, kocham, kocham! ;) 

K jak kot.
Zwierzę z którym się bardzo mocno utożsamiam. Kocham koty, są to wg mnie najpiękniejsze i najbardziej wyrafinowane zwierzęta ze wszystkich możliwych. 

L jak lato.
Zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Kocham lato, zwłaszcza nocą. ;)

Ł jak Łukasz.
Mój ukochany mąż, najlepszy przyjaciel, największe oparcie, towarzysz codzienności i niekończących się rozmów. Miłość mojego życia, pierwsza, jedyna i najprawdziwsza. 

M jak miłość.
Uczucie, którego nie brakuje w moim życiu i nie wyobrażam sobie innej sytuacji. 

N jak niezłomność.
Jestem z natury twardą, ostrą i zdeterminowaną osobą, która jeśli już czegoś pragnie, to na pewno to osiągnie. Nie zawsze jest łatwo, ale rzadko porzucam swoje pragnienia. Do tej pory porzuciłam tylko jedno - zostanie pilotem samolotów wojskowych. ;) Ale życie trwa, więc może kiedyś... ;)))) 

O jak Oliwia.
Nasza córka, prawdziwa gwiazda. <3 

P jak pamięć.
W moim przypadku - niemal fotograficzna. Pamiętam wszystko i bardzo szybko zapamiętuję, dzięki czemu potrafiłam wykuć 3 strony materiału na 5 minutowej przerwie i jeszcze odpowiedzieć z tego na 5. ;) Nie zawsze mi się chce wykorzystywać tę moją - niewątpliwie - zaletę, ale jak już to zrobię, to zawsze z dużymi korzyściami dla mnie. 

R jak rodzina.
Dla mnie - rodzina to podstawa, jest najważniejsza i należy ją pielęgnować. 

S jak styl.
Mam swój własny. Podążam poniekąd za trendami, ale mój styl ubierania jest spójny i taki sami od dawien dawna. Na czarno, ale na obcasach, kobieco. ;) 

Ś jak śpiew.
Kocham śpiewać. Operowo, naturalnie, scream czy growl - nie ma znaczenia, kocham. Śpiewałam na wielu scenach w wielu zespołach, wygrałam kilka fajnych nagród. Najbardziej lubiłam czasy, gdy śpiewałam w zespołach metalowych. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze uda mi się coś osiągnąć w tym temacie, ale nie ma presji. ;) 

T jak tatuaż. 
Kocham! W chwili obecnej mam 4 i na pewno będzie ich więcej. Nie ma innej opcji. ;) 

U jak uroda
Uważam, że każdy człowiek jest piękny - niektórzy tylko nie potrafią tego piękna z siebie wydobyć. Uroda to także kwestia indywidualna, dlatego nie uważam, żeby można było kogoś głośno nazywać brzydkim (w głowie "róbta, co chceta", ale nie trzeba tego mówić na głos). 

W jak wizaż.
Czyli coś, czym się zajmuję na co dzień - moja największa pasja i jednocześnie praca. 

X jak Xperia.
Długo się zastanawiałam nad tą literą, nie chciałam jej omijać, bo jest fajna. :D Ostatecznie, zdecydowałam się na Xperię w tym miejscu, czyli mój ukochany, niezawodny i najlepszy na świecie telefon Sony Xperia Z2 - taki gadżecik, nic ważnego, ale naprawdę go uwielbiam. ;)

Z jak zawiść.
Czyli coś, czego nienawidzę, a czego jest pełno. Zwłaszcza w blogosferze. Czasem aż mi się chce śmiać z tego, co się tutaj dzieje... Pełno hejterstwa, bólu tyłka i zero wsparcia dla siebie nawzajem. 

Cóż, tak właśnie wygląda mój alfabet. ;) Proponuję potraktować niektóre odpowiedzi z przymrużeniem oka, bez zaczynania dziwnych dyskusji na ten temat, bo to jest tylko TAG, a nie życiowa spowiedź. ;) 

A jak wygląda Wasz alfabet? 

You Might Also Like

16 komentarze