Styczniowy Mobile Mix.

13:44


Hej!

Jak zawsze, pod koniec każdego miesiąca, czas na mobile mix. ;)

W styczniu nie działo się u mnie zbyt wiele. Był to miesiąc, gdzie skupiłam się na tym, co dzieje się w moim najbliższym otoczeniu. Na mojej uczelni (jak na każdej innej zresztą) trwa aktualnie sesja, która mnie pożera i sprawia, że siedzę dzień w dzień (a raczej noc w noc?) do 3:00 nad ranem, bo przygotowuję się do zaliczeń... Dziś przede mną ostatni etap analizy finansowej przedsiębiorstwa, a to jeszcze nie koniec przygotowań do tego weekendu. Nie mogę się doczekać końca sesji, nienawidzę tego okresu na studiach... Za nami także mały remont naszego mini - mieszkanka, który dużo ułatwił i dał nowe możliwości. Jutrzejszy dzień może przynieść coś fantastycznego, ale na razie nie zapeszam, zobaczymy. ;) Także styczeń był spokojny, ale trochę zdjęć się zebrało, więc przejdźmy już może do nich, zamiast gadać... ;) 

Pierwsze zdjęcie z tego roku - po prawej jeszcze 2014, ale po lewej już 2015. ;) Sylwester był spokojnym, zwyczajnym wieczorem w domu moich Teściów. Było bardzo miło, śmiesznie, ale też cicho i relaksująco. ;)

To co dobre, szybko się kończy, więc po prawie dwóch tygodniach urlopu na Lubelszczyźnie, trzeba było w końcu wrócić do domu, za którym jednak tęskniłam. ;) 
A to mój ulubiony mejkap, który zmalowałam dla Was krótko po powrocie do domu. ;)  Wg mnie najlepszy w tym roku i potwierdza moje uwielbienie do paletki Zoeva Rodeo Belle (kocham ją straszliwie!). 
Styczeń był zdecydowanie bardzo paznokciowym miesiącem. ;) O ile przy ściąganiu paznokci moim kilentkom mam cierpliwość i robię to tak, aby nie uszkodzić płytki, o tyle w moim przypadku tej cierpliwości nie miałam i... teraz moje własne paznokcie są nieco zmasakrowane. :/ Boli mnie serce z tego powodu, bo na razie nie mogę ich przedłużyć (już czuję ten ból podczas wiązania się żelu z płytką, ała...), a straszliwie bym chciała! Nie lubię krótkich. :/
Przez całe życie chodziłam w czarnych płaszczach. W tym roku zainwestowałam w porządny, klasyczny, karmelowy płaszcz z wełny i kaszmiru. Kocham go, jest bardzo ciepły i ma w sobie dużo klasy. 
Nie jestem włosomaniaczką, ale ostatnio trochę bardziej się skupiłam na pielęgnacji mojej czupryny. Jestem zadowolona z jej stanu, a wiem, że może być jeszcze lepiej. Jak znajdę miarkę krawiecką, to udowodnię, że obwód mojego kucyka w najgrubszym miejscu wynosi ponad 14cm. ;) W planach mam przycięcie końcówek i może lekkie wycieniowanie ich, bo moje włosy są tak grube, że wyglądają bardzo ciężko, gdy są tak ścięte "pod linijkę". 
Selfie w windzie z moimi cudownymi. <3 Jestem taka dumna i szczęśliwa, że Was mam. <3 
Sto tysięcy ozdób do paznokci i farbki do zdobień - szkoda, że po fakcie zorientowałam się, że mam całe opakowanie farb akrylowych w domu, we wszystkich kolorach tęczy, hehe. 
Saneczki! W tym roku zaliczone już kilka razy, ale moja córka woli je ciągnąc, niż na nich jechać. ;) Chyba że razem z nią na saneczkach usiądzie mama, a tata będzie robić za konika pociągowego - wtedy jest okej. :D 
Praca. ;) Moje klientki uwielbiają moją lampę - nie wiem, co w niej jest takiego fajnego, że zawsze dostaję komplementy na jej temat... Chyba chodzi o kolor - tu tego nie widać, ale ma przepiękny, miętowy kolor. ;)
Selfie w lustrze na uczelni zaliczone. ;) Uwielbiam bluzki, które lekko odsłaniają moje plecy. ;)
Uwielbiam gotować, co każdy stały czytelnik mojego bloga wie. ;) W tym miesiącu stawiam na nieco lżejszą kuchnię, niż wcześniej, bo się odchudzam i są już pierwsze efekty. Na razie tylko -1,5kg, ale uważam to za dobry wynik przy moim "domowym" trybie życia. Luty będzie lepszy. :)
Ostatnio moja twarz nie lubi się z micelami. Nie wiem, z czego to wynika, ale bardziej mi szkodzą, niż pomagają - zmieniłam je więc na mleczko Ideal Soft z L'oreala, które fantastycznie usuwa cały makijaż. Trzeba tylko wiedzieć, jak takiego specyfiku używać. ;)
W drodze na weekendowe zaliczenie. Czerwona szminka musi być. ;) Prawie zawsze jest. ;)
I to by było na tyle, jeśli chodzi o mój styczeń! A co tam ciekawego u Was? <3 

You Might Also Like

8 komentarze