Podsumowanie 2014 roku - co się u mnie działo?

11:08

Hej!

Na początku chciałabym Wam życzyć wszystkiego, co najlepsze, w nowo rozpoczętym roku 2015 - aby był pozbawiony problemów, stresów, żeby każdy z Was był zdrowy i szczęśliwy! 

Jestem wciąż w rodzinnych stronach męża, nie mam już tak naprawdę materiału na notkę, ale nie chcę Was zostawiać z pustym blogiem do jutra, także postanowiłam podsumować mój ubiegły już rok - co się u mnie działo, co się zmieniło? Podsumowałam "się" w trzech punktach, w których napisałam o tym, co było dla mnie najważniejsze w 2014 roku. 

Jeśli chcecie wiedzieć, co i jak, zapraszam do lektury: 

1. Moja córka. 
Urosła. Bardzo dużo, bardzo mocno się rozwinęła. Jest w tym momencie naprawdę bardzo, bardzo inteligentnym i błyskotliwym dzieckiem. Nie znam drugiego takiego, szczerze powiedziawszy. Moje niespełna 2letnie dziecko umie: abecadło po angielsku, liczyć po polsku i po angielsku do 10, śpiewać piosenki (wiele tekstów zna na pamięć, np 1 zwrotkę i refren), grać po swojemu na bębenkach, mówić całymi zdaniami (i to już nie takimi prostymi) - komunikacja jest dzięki temu perfekcyjnie prosta, bo moja córa mówi mi o każdej swojej potrzebie, zna podstawowe kolory, niektóre literki i cyferki, no i na koniec hicior: moje dziećko zna mapę Europy. Do tego pięknie rysuje (i uwielbia to!), tańczy, jest bardzo towarzyska, do tego jest prawdziwą kobietą: obraża się często, strzela fochy ;), uwielbia się stroić, nosić kolorowe spineczki na swojej miodowej czuprynie i piękne sukienki na sobie. Mój mały cudak. <3 Podsumowałam ją na samym początku, bo jest moją gwiazdą, moim największym szczęściem i przynosi mi całe mnóstwo radości z życia. <3 

2. Moja działalność. 
W czerwcu 2014 założyłam działalność. Zaczęłam się zajmować fotografią i wizażem zawodowo. Wyrabiam sobie w ten sposób staż pracy i oczywiście robię wszystko legalnie. Ciągle się rozwijam, a moja praca przynosi mi mnóstwo radości, satysfakcji, spełniam się zawodowo - to na pewno. ;) 

3. Moja praca. 
Nie mogłam się wczoraj powstrzymać i mimo braku kosmetyków, mimo braku światła - zrobiłam mejkap z użyciem moich nowych, świeżo zakupionych brokatów. Czarne smokey z fioletowym brokatem i koralowe usta. ;)
I teraz już od wewnętrznej strony - kocham moją pracę! Kocham fotografię, kocham  wizaż. Zawsze byłam artystką, od najmłodszych lat rysowałam, projektowałam, malowałam - teraz mogę to wszystko przenieść na pracę z ludźmi i naprawdę to kocham. Rok 2014 był dla mnie bardzo ważny,  bo rozkwitłam, uwierzyłam w siebie i przyniosło to (wciąż przynosi) wymierne efekty, z których jestem zadowolona - a będzie jeszcze lepiej! Wy także doceniacie moją pracę, co jest dla mnie ogromnym sukcesem. Obiecuję, że jeszcze bardziej rozwinę skrzydła w tym roku. 

A Wam, które marzenia/pragnienia/postanowienia udało się spełnić w 2014. roku?

You Might Also Like

23 komentarze