Dobra i tania dwufaza - Ziaja, Liście Zielonej Oliwki.

10:00

Hej!

Dwufazy. Czy może inaczej - płyny dwufazowe do demakijażu oczu (i nie tylko). Produkty, z którymi mam na bakier i których nie lubię. Mało które spełniają moje (może zbyt wygórowane...) oczekiwania w tej kwestii, bo często pozostawiają po sobie tłustą warstwę i uczucie ogólnego dyskomfortu w okolicach oczu... Ale czymś trzeba zmywać wodoodporny makijaż, z którym micele sobie nie radzą. Przerobiłam całe mnóstwo dwufazowych płynów, ale żaden nie był idealny, ani nawet bliski ideałowi. Aż do momentu, w którym zakupiłam dwufazę z Ziaji.


Do produktów tego typu firmy Ziaja podchodziłam jak pies do jeża. Dawno temu wkurzyłam się na ich klasyczną dwufazę na tyle mocno, że wylądowała w koszu. Podobnie było z tym klasycznym płynem do demakijażu. Dwa koszmarki...

Dlatego kupując nową dwufazę bałam się, że wyrzucam pieniądze w błoto - z drugiej strony, moje zaufanie do tej marki wzrosło, gdy zaprzyjaźniłam się z serią Manuka oraz Masło Kakaowe... Po kilku minutach wahania, wrzuciłam jednak dwufazę do koszyka. Nie był to duży wydatek, bo około 7zł w firmowym sklepie Ziaji, a więc w razie porażki nie byłoby nawet czego żałować. 


Zachęcił mnie też skład - krótki, treściwy. Są tu naturalne oleje, jest także obiecany ekstrakt z liści zielonej oliwki. Nie jest może jakoś wyjątkowo naturalnie, ale nie jest też źle. 

Producent dedykuję tę dwufazę do demakijażu oczu i ust.

Produktu mamy w buteleczce 120ml (standard, dwufazy zawsze są mniejsze, niż micele czy toniki) i za taką ilość musimy zapłacić około 7zł (jak już wyżej pisałam).

Jeszcze tego samego dnia miałam okazję przetestować dwufazę i...


Okazało się, że zmywa. Skutecznie, szybko, a do tego nie piecze w oczy. Nic a nic. Nie powoduje zaczerwienień, nie podrażnia, a usuwa nawet bardzo mocne, wodoodporne produkty. Fakt, zostawia delikatnie tłustą powłoczkę, ale ta tłustość jest znikoma w porównaniu do wielu innych produktów, które testowałam. Nadmiar tej tłustej warstewki zbieram suchym wacikiem. 

Fazy łatwo się ze sobą mieszają i mamy chwilkę czasu, aby zamoczyć wacik. Przy następnym użyciu (jeśli przyjmujemy, że jedno oko = jeden wacik) trzeba jednak znów zamieszać, bo niestety nie da się zobaczyć, czy fazy znów się oddzieliły, czy nie. Warto więc od razu wspomnieć o minusie, jakim jest opakowanie - niezbyt przejrzyste i odkręcane, zamiast bezbarwnej buteleczki z koreczkiem na klik, albo - jeszcze lepiej - z pompką. Dobrze, że działanie rekompensuje tę niewygodę... ;)

Reasumując, dobry, tani, skuteczny, a przy tym delikatny dwufazowy płyn do demakijażu. Ostatnio męczę go bardzo intensywnie, ale jest to produkt wydajny, więc pewnie starczy na długo. Ale jeśli już go wykończę, to kupię kolejną buteleczkę, bo dawno żadna dwufaza mi tak nie przypadła do gustu. 

A Wy, czym zmywacie mocny mejkap?

You Might Also Like

12 komentarze