Wrześniowy Mobile Mix.

10:35

Hej!

Postanowiłam, że w każdym miesiącu będę robić jeden Mobile Mix. :) We wrześniu już jeden był, ale nazwałam go jesiennym, więc teraz czas na ten właściwy - czyli właśnie wrześniowy. Jeśli macie ochotę zobaczyć, co u mnie ostatnio się działo, zapraszam. :)

Na początek przypominam też o wyprzedaży - klik. 

Moja piękna mama w roli modelki. Zrobiłam jej delikatne smokey w chłodnych brązach, idealnie pasujące do wieku i typu urody. ;)  Mama tańczyła do rana na weselu, a makijaż pozostał idealny - była bardzo zadowolona. ;) A tym samym - ja też.

Nowe "glanki" mojej córci, o których już wspominałam w haulu. ;) Moje dziecko je uwielbia - głównie za ten intensywny, piękny kolor, ale też za to, że wygodnie się jej w nich chodzi. Jesteśmy zadowolone z zakupu. ;) 

Krótka przerwa w pracy, ufff. ;) Miło było fotografować wesele w tej samej sali, w której prawie 1,5 roku temu odbyło się moje własne. ;) Monia i Ariel - wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! :) 

Ja i mój mąż ubóstwiamy pistacje, więc gdy tylko zobaczyłam Riso o takim smaku, to od razu wylądowało w moim koszyku. Powiem tyle: jest PRZEPYSZNE!

Troszkę MACa, odrobinka Makeup Revolution, do tego pomadka z Golden Rose i liner do brwi z Vipery. Taka mieszanka sprawia, że człowiek wygląda jak człowiek, nawet po praktycznie nieprzespanej (a przepracowanej) nocy. ;)

Ostatnio dostaję dużo zapytań o kolory pazurków, jakie robię, więc przygotowałam dla moich klientek próbniki. ;) Teraz można łatwo wybrać odcień. Moim faworytem na chwilę obecną jest ten pierwszy z prawej (oliwkowy), który dziś wyląduję na moich paznokciach. Cudowny, jesienny odcień. ;)


Moja dziewczyna. <3 Cudowny berecik z H&Mu - szkoda, że nieco nieprzemyślany, bo najbardziej newralgicznym punktem na głowie dziecka są uszy i kark, a taka czapka kompletnie ich nie osłania. Niestety. 

Jesień = fokus na usta, już o tym wspominałam. ;) Mejkap z tego zdjęcia też był na blogu. Uwielbiam tę pomadkę! 

Karmelowe macchiato z Coffeeshopu. Nic mi nie urwało, było po prostu dobre i tyle, ale piłam lepsze i za niższą cenę. ;) 

Kolejne produkty z MUR. <3 Dziś przyjedzie jeszcze Golden Lights. <3 Kocham te rozświetlacze! 
  
Nie lubię linerów w pisaku, ale ciężko się nosi w torebce pędzelek i liner w żelu, a moje oczy mają to do siebie, że łzawią mi kąciki i czasem trzeba co nieco poprawić. ;) Liner w pisaku się więc przydaje, a ten z Wibo - za 10zł, więc taniocha! - jest bardzo fajny, precyzyjny, mocno czarny i trwały. 

Najlepsza baza pod żele/hybrydy ever! Nie ma lepszej! Polecam. ;) Trzeba się nieźle napracować, żeby ściągnąć żel lub hybrydę, także nie ma szans, aby coś odpryskiwało. 

Today z Avonu. Cudowny, jesienny zapach. Ostatnio używam tylko jego i go ubóstwiam. ;) Niezwykle trwały i intensywny, kobiecy, słodki zapach. 

Tarta z kurczakiem i sok "Odporność" z Fit&Fresh- pycha. Zwłaszcza soczek. ;) 

I to by było na tyle. ;)

Mój sezon ślubny właśnie się skończył. To były intensywne miesiące, pełne pracy. Teraz muszę rozliczyć jeszcze 2 pary młode, a potem będę miała więcej czasu na samorealizację, a to oznacza więcej tutoriali, poradników i ogólnie - większą ilość treści tutaj i na kanale. Cieszę się, że miałam tyle zleceń - pozwoliło mi to na niesamowitą rozbudowę mojego kuferka kosmetycznego, z czego jestem niezwykle zadowolona. ;) Ale czasem człowiek ma dość i chce odpocząć - dlatego cieszę się na myśl o wolnym weekendzie, jupi. :) 

A co tam u Was? 

You Might Also Like

18 komentarze