Idealne krycie za 12zł? Korektor Hean High Definition.

11:25

Hej!

Jak wiecie, jestem ostrą maniaczką korektorów pod oczy. ;) Wynika to z faktu, że niestety, ale moje oczy - mimo że stosunkowo młode - są dość mocno podkrążone, czy - jak wolicie - zacienione. Zawsze takie  miałam - pamiętam, że w podstawówce nauczycielki zastanawiały się, czy nie mam anemii, ale taka już moja uroda - odziedziczyłam to po tacie. ;) Gdybym nie używała na co dzień korektorów, to zapewne straszyłabym ludzi na ulicach. ;) Oczywiście korektorami zainteresowałam się dopiero w liceum, wcześniej nie malowałam się wcale.

Wracając jednak do tematu, ciągle testuję coś nowego z tego "działu" makijażowego. ;) Ostatnio do mojego kuferka przybyły 3 nowe korektory, a dodatkowo czaję się na Smashoxa w tubce, zapewne niedługo stanę się jego posiadaczką. ;) 

Jeden z korektorów, które ostatnio zakupiłam, to Hean High Definition Lightening Concealer. Wg producenta, nadaje się on zarówno pod oczy, jak i na wypryski. Ja chcę powiedzieć przede wszystkim o jego działaniu w tym pierwszym - podoczowym ;) - sensie. 


Korektor przychodzi do nas w estetycznym kartoniku, gdzie opisane jest jego zastosowanie, gramatura (9ml, czyli sporo) i odcień - ja mam 101 Porcelain. Zapłaciłam za niego 12,90zł. 


Aplikator to standardowa gąbeczka, która nie nabiera zbyt dużo produktu - wynika to z jego konsystencji. Korektor ten nie jest tak płynny, jak większość produktów tego typu, jest raczej gęsty i nałożony na skórę, zastyga jeszcze bardziej. 


101 Porcelain to bardzo jasny odcień, który świetnie rozjaśnia i rozświetla okolice oczu. Produkt jest oczywiście matowy, nie jest satynowy, ani nie ma w sobie żadnych drobinek. Oprócz 101, występuje jeszcze odcień 102, który jest o wiele ciemniejszy, z tego co widziałam na swatchach (ja go nie posiadam). 


No i teraz najważniejsze, czyli jego krycie, które - jak widzicie na powyższym zdjęciu - jest bardzo dobre. Warto tutaj dodać, że nałożyłam jedną cienką warstwę, którą wklepałam palcem, nie użyłam też pudru. Możecie więc dokładnie zobaczyć, jak korektor zachowuje się solo, użyty w niewielkiej ilości. 

Przyznam szczerze, że po produkcie za 12,90zł nie spodziewałam się aż tak dobrego krycia i tak ładnego odcienia - jestem więc bardzo pozytywnie zaskoczona. Często czytam na różnych blogach, że za małe pieniądze nie można mieć dobrego korektora - jak widać, nie jest to prawda. ;) Warto dodać, że jest to produkt polski - a więc nasza rodzima marka wypuściła korektor na miarę legendarnego Lasting Perfection. ;) 

Jeśli chodzi o jego trwałość, to jest bardzo dobra - korektor trzyma się wiele godzin i przede wszystkim nie ciemnieje. Oko wygląda świeżo i ładnie przez calutki dzień, zwłaszcza po zagruntowaniu produktu pudrem sypkim (innych nie używam). Tak jak wyżej wspominałam, korektor jest dość gęsty, a na skórze zastyga bardziej, co wpływa pozytywnie na jego trwałość i krycie. 

Reasumując - jak widać, można mieć dobry korektor za małe pieniądze. Wystarczy poszukać. ;)

Jak się Wam podoba ten produkt? Bo mi bardzo! 

You Might Also Like

34 komentarze