Denko 2014 #4.

15:01

Witajcie!

Czas na kolejne denko w tym roku - jak wiecie, Denko to post, który pojawia się u mnie nieregularnie, dlatego też oznaczam go po prostu numerkami, bez dopasowywania postu do konkretnego miesiąca. 

Tym razem produktów nie jest dużo i praktycznie sama pielęgnacja: 


1. Fructis, szampon Vitamin Force Fresh - fajny, lekki szampon. Ładnie pachniał, dobrze oczyszczał. 
2. Fa, żel pod prysznic Active - kosmetyk mojego męża. ;) Już któryś raz u nas na półce. 
3. Tajemnicza odżywka z Wizażu - jak się okazało, Fructis Goodbye Damage - nie cierpię tej serii. Oblepia i obciąża moje włosy. 
4. Pilomax, szampon Wax do włosów ciemnych - świetny szamponik, a w duecie z maską z tej samej serii - rewelacja. Bardzo wydajny, dobrze oczyszczał.
5. BeBeauty, żel Spa Brazylia - taki sobie żel. Wolałam tę wcześniejszą odsłonę serii Spa - a najbardziej brakuje mi poprzedniej wersji Bali, tej niebieskiej - żółta jest kiepska. 
6. Inglot, spray do czyszczenia pędzli - niezbędnik w moim kufrze wizażystki, choć mam ochotę wypróbować płyn z Zoevy albo z MACa, ale Inglot na pewno wpadnie mi do koszyczka przy najbliższych zakupach w Aurze. ;)
7. Avon Care, mleczko do mycia twarzy 3w1 Oil Control - najgorsze z całej tej serii. O ile wersję imbirową i aloesową bardzo lubię, o tyle ta jest totalną klapą. Nie mam tłustej cery, ale mimo wszystko - beznadzieja, zerowe uczucie odświeżenia. Zużyłam do golenia nóg (:D). 
8. Pasta Aquafresh Mild&Minty oraz Colgate MaxWhite Shine - przeciętniaczki. Znam lepsze. 

I to by było na tyle, jeśli chodzi o aktualne denko.

A jak u Was w tej kwestii? Dużo zużyć? 

You Might Also Like

2 komentarze