Czyżby peeling idealny?

14:42

Hej!

Witam Was po krótkiej przerwie, spowodowanej natłokiem pracy. :) Ostatnio duuuuużo się u mnie dzieje i tempo nie zwalnia. :) Ciągle coś - ale cieszy mnie to. :)

Dziś znalazłam chwilkę na post. Zastanawiałam się, o czym Wam napisać i postanowiłam, że powiem kilka słów o peelingu, o którym sama czytałam ostatnio na kilku blogach. Jednak u mnie pełni on funkcję nieco szerszą, niż u większości z używających. :)

Mowa o peelingu morelowym z kompleksem antybakteryjnym firmy Soraya.


Peeling ten dedykowany jest do cery tłustej i trądzikowej, jednak zapewniam Was, że przy innej cerze nie zrobi Wam nawet najmniejszej krzywdy - bo też i niby dlaczego miałby? ;) W końcu peeling to kosmetyk, który nie pozostaje na skórze.

Jak wiecie, ja mam cerę suchą i raczej wrażliwą, ale ten peeling bardzo mi podpasował - głównie dlatego, że lubię dobre zdzieranie, a on takie właśnie funduje.


Producent obiecuje oczyszczoną i gładką skórę, a co za tym idzie - mniej wągrów, zaskórników, zmniejszone pory. Po użyciu, buzia ma być promienna i rozjaśniona. 

Muszę przyznać, że obietnice te są całkiem dobrze spełniane przez kosmetyk - faktycznie, dobrze oczyszcza on twarz, jednak trzeba ją chwilę "pomasować", aby uzyskać optymalne rezultaty. Jednak uczucie odświeżenia jest potem nieziemskie - wg mnie, idealne na aktualne upały. 


Tak jak wyżej pisałam, kosmetyk to mocny zdzierak - dlatego ja stosuję go na całe ciało. Tak - calutkie. I uwierzcie mi, zdziera fantastycznie, dawno nie miałam tak gładkich ramion, a niestety borykam się z problemem przesuszenia w tym miejscu, co skutkuje "kaszką" - jednak peeling ładnie je wygładza. 

Wiadomo, że po zastosowaniu go, trzeba się posmarować czymś nawilżającym, bo skóra jest troszkę wyschnięta przez działanie drobinek, ale myślę, że to nawet plus - ja nie lubię tłustych peelingów, napakowanych parafiną, które dają pozorne uczucie nawilżenia (a w rzeczywistości - obrzydliwego oblepienia skóry olejem...). 

Dla mnie, peeling ten jest świetny i na pewno będę do niego wracać - tym bardziej, że jego regularna cena to mniej, niż 7zł w Rossmannie. Ja moje 2 sztuki kupiłam w Biedronce na wyprzedaży - były po 3zł! Żałuję, że nie wzięłam wszystkich 5 tubek... ;) Ale 2 i tak na długo mi starczą. 

Znacie ten kosmetyk? A może chcecie mi polecić jakiś fajny, mocno zdzierający (nie cukrowy) peeling do ciała? Piszcie koniecznie!

You Might Also Like

15 komentarze