Pomadki Flormar na ustach + nowości.

14:50

Hej!

Pomadki z poprzedniego postu wzbudziły niemałe zainteresowanie ;) - postanowiłam więc pokazać je jeszcze na ustach. Dodatkowo, sfotografowałam moje ostatnie nowości - głównie kosmetyczne, ale nie tylko. :) Zacznijmy jednak od szmineczek. 





Jak widzicie, kolory na ustach są równie intensywne, jak w opakowaniu. Zdjęcia robiłam w świetle dziennym, aby efekt końcowy był jak najbardziej zbliżony do tego, co widać na ustach w rzeczywistości. Nie doświetlałam ust żadną lampą. Na wszystkich zdjęciach jest tylko jedna warstwa pomadki - wystarczy jeden raz przejechać po ustach, aby uzyskać takie nasycenie! Niesamowite, prawda? ;) 

Usta były fotografowane na świeżo, ale wystarczy poczekać kilka minut, aby pomadka "zaschła" i nabrała matowo-satynowego wykończenia. 

To teraz który kolor się Wam podoba najbardziej? ;)

No i nowości: 


Pas na pędzle z Inglota - wersja skórzana. Stwierdziłam, że czas na nowy, bo mój stary jest już trochę... wysłużony. ;) Nie był drogi, a ma najlepszą budowę spośród wszystkich, które oglądałam. Mieści najwięcej pędzli, kieszonki mają ergonomiczną budowę i jest przy tym bardzo estetyczny.

Sony Xperia Z2 - od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem zakupu nowego telefonu na firmę. Dłuuuuugo się zastanawiałam, jaki chcę model - przejrzałam wszystkie, dostępne w salonach telefony i nie mogłam się zdecydować... Wreszcie, padło na Xperię Z2 - ze względu na megawydajne parametry wewnętrzne i genialny aparat. Mam go od wczoraj, ale już go uwielbiam - wygoda użytkowania jest o wiele, wiele większa, niż w moim poprzednim telefonie (Alcatel Scribe HD). 

Pędzle Real Techniques: silicone liner i setting brush - kolejne akcesoria, nad którymi się zastanawiałam przez długi czas. Ale w końcu są moje. ;) Jeszcze ich nie testowałam, jednak znając pędzle RT, których mam sporo, na pewno dobrze mi się będzie z nimi współpracowało. ;) 

Pędzel do linera, Inglot 30T - takich pędzli nigdy dość. Uwielbiam te z zakrzywioną główką, są wg mnie najwygodniejsze do namalowania idealnej kreski. ;) 

Kosmetyki Make Up Revolution: pomadka i korektor - ta marka jest dla mnie nowością, jednak można o niej przeczytać dużo dobrego w sieci, także jestem dobrej myśli. ;) Na razie jestem ostrożna, wybrałam jedynie 2 kosmetyki, które chciałabym poznać, ale firma ta ma w asortymencie jeszcze wiele innych, fantastycznych rzeczy - chociażby podkłady, które - podobno! - przypominają swoimi właściwościami Face&Body z MACa. Mam na nie ochotę. ;) 


I ostatnia rzecz - nowe bikini! Od dawna szukałam takiego fasonu - majteczki z wysokim stanem, usztywniany stanik i całość utrzymana w klimacie pin-up, który ubóstwiam ;). Mam figurę praktycznie identyczną, jak Kate Upton i nie przepadam za dolną częścią swojego brzucha. Wydaje mi się zbyt szeroki. Dół bikini z wysokim stanem fajnie leży i wyszczupla, a góra ma na tyle dobrze wyprofilowane miseczki (choć może odrobinkę za małe, ale to nic, bo i tak jest okej), że biust też wygląda świetnie. Jeszcze nigdy nie czułam się w żadnym stroju kąpielowym tak dobrze, jak w tym. ;) Mam nadzieję, że będzie się sprawdzał równie dobrze, jak wygląda. 

No, to by było na tyle. Czekam na Wasze komentarze pod postem. ;)

You Might Also Like

22 komentarze