Neonowe usta - pomadki Flormar Pretty.

01:08

Hej!

Dziś post pomadkowy. ;) Zbierałam się do niego już jakiś czas i jakoś nie mogłam - albo zapominałam, jednak w końcu doszłam do wniosku, że muszę Wam napisać o moich ulubionych pomadkach. 

Mowa o Pretty Cream & Glaze Lipstick firmy Flormar. 


Odkąd w olsztyńskiej Aurze (niegdyś Alfie) pojawiło się stoisko firmy Flormar, regularnie się naokoło niego kręcę. ;) Swój romans z ich kosmetykami rozpoczęłam od rewelacyjnych - bo bardzo trwałych, tanich i w pięknych kolorach - lakierów, jednak z czasem ciekawość wzięła górę i zaczęłam testować też inne kosmetyki. Zaczęło się od duetu do konturowania (klik), potem kupiłam pierwszą pomadkę i... przepadłam. ;) W chwili obecnej mam 3 kolorki, ale na pewno kupię z czasem więcej, bo szminki te są rewelacyjne. Dlaczego? Jest kilka powodów. 


Pierwszym, najistotniejszym powodem są kolory - wybór jest olbrzymi. Od ciepłych, przez neutralne, po chłodne. Od neonowych, przez intensywne, po spokojne. Naprawdę, każdy znajdzie coś dla siebie. Flormar generalnie ma kilka serii pomadek (o innych napiszę wkrótce, bo moja kolekcja flormarowych szminek nie zamyka się na trzech powyższych ;)), jednak w serii Pretty znajdziemy praktycznie tylko kremowe wykończenie (ufff, nie cierpię perłowych pomadek, fuj). 

Drugi powód, to trwałość. A trwałość w przypadku tych pomadek jest mega - są tak mocno napigmentowane, że kolor "wżera" się w usta i pozostaje na nich przez długi czas. Pomadki są odporne na ścieranie, a na ustach pozostają przez wiele godzin - uwierzcie mi, że nie trzeba poprawiać (pod warunkiem, że nic nie jemy - bo nie oszukujmy się, żadna pomadka nie wygra z jedzeniem, zwłaszcza z tłuszczem zawartym w posiłku). Napoje są im jednak całkowicie niestraszne. ;) 

Trzeci powód, to wykończenie. Pomadki te są satynowe, lub matowe - zależnie od koloru. Producent sugeruje coś innego, poprzez napis na nakrętce - glaze? Niekoniecznie. Ja jednak uważam, że ich faktyczne wykończenie to niewątpliwa zaleta, ponieważ satynowe, czy też matowe usta są uniwersalne i eleganckie. 

Czwarty powód, to - oczywiście - cena. Za jedną pomadkę w olsztyńskiej Aurze zapłacimy 13,90zł. Mając kartę stałego klienta, cena ta obniża się o 2zł. Opłaca się - wg mnie, bardzo. Zwłaszcza, że za tę cenę dostajemy pomadki genialne jakościowo. 

I jeszcze jeden, piąty powód - pomadki są niegroźne dla ust. Mimo doskonałej trwałości, nie wysuszają ich. Z kolei matowe wykończenie nie wpływa na wygląd ust - nie podkreśla suchych skórek, ani nie wchodzi w zmarszczki czy bruzdy. 

Reasumując - pomadki genialne jakościowo, w ogromnej gamie kolorystycznej, kosztujące tak w zasadzie grosze. Czego chcieć więcej? ;) No, może ładniejszego opakowania, ale jakie to ma znaczenie? ;) 


W chwili obecnej posiadam 3 kolorki:

P318 - niech Was nie zmyli zdjęcie, na którym pomadka wygląda niepozornie... W rzeczywistości jest to najbardziej neonowy, a jednocześnie chłodny róż, z jakim miałam do czynienia. Naprawdę, bardzo rzuca się w oczy i wygląda rewelacyjnie na ustach. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch odcieni, ta pomadka nie ma nazwy, jedynie numerek - podejrzewam, że teraz już pewnie jakoś ją zatytułowali ;), jednak mój egzemplarz ma ponad 6 miesięcy. 

P328 Festive Red - nazwa wg mnie niezbyt adekwatna. Pomadka jest bardziej różowa, niż czerwona, może nawet nieco koralowa. Kolor jest piękny, wakacyjny i wraz z tuszem do rzęs, tworzy piękny, letni makijaż. Ten kolor również rzuca się w oczy. 

P322 Carrot Red - tutaj nazwa idealna. Pomadka jest marchewkowo-czerwona. Na ustach prezentuje się naprawdę przeeeepięknie, nie podkreśla zasinień na buźce, dzięki czemu nie trzeba się nawet malować, aby nałożyć ją na usta, jednak może wpłynąć negatywnie na kolor zębów (w sensie - nie wybieli ich optycznie). Ten kolorek również jest intensywny. 

Wszystkie 3 odcienie kocham miłością całkowitą, w chwili obecnej najbardziej P328, bo ostatnio chorowałam na taki kolor i nigdzie nie mogłam znaleźć. ;) Na pewno w niedługim czasie zobaczycie je u mnie na ustach przy okazji jakiegoś makijażu. 

Jak się Wam podobają te pomadki? Piszcie koniecznie! 

You Might Also Like

22 komentarze