Moja wyjazdowa kosmetyczka.

22:21

Hej!

Znalazłam chwilkę, aby napisać dla Was obiecany na pejdżu post, na temat mojej kosmetyczki wyjazdowej. 

Zawsze się zastanawiam, co mam ze sobą zabrać... Samo zastanawianie się zajmuje mi więcej czasu, niż faktyczne pakowanie kosmetyczki. Tym razem z pomocą przyszły mi miniatury kosmetyków, które otrzymałam na spotkaniu blogerek, ale o tym za chwilkę. ;) 

Zacznijmy od kolorówki: 

Tutaj ciężko o jakiekolwiek kompromisy. Byłaby taka możliwość, gdybym wciąż miała mój podkład mineralny z Amilie, ale niestety wykończyłam go w ciągu ostatniego miesiąca (nowy chyba zaraz zamówię)... Starałam się jednak wziąć takie kosmetyki, które nie będą zajmowały dużo miejsca - w smukłych, cienkich lub po prostu niewielkich opakowaniach. 

Zatem krótka lista: 
- podkład (Pierre Rene, Skin Balance - jestem mocno opalona, więc najjaśniejszy odcień jest nareszcie dobry). 
- puder (mój niezastąpiony Inglot). 
- róż (arganowy z Paese, zajmuje malutko miejsca). 
- bronzer (Pierre Rene, też niewielkich gabarytów). 
- liner do brwi (Vipera). 
- tusz do rzęs (Avon Superfull). 
- baza pod cienie (Miyo Eye Do). 
- kremowy cień jako liner (Maybelline Color Tattoo). 
- korektor (Maybelline Affinitone). 
- baza pod tusz do rzęs (dla większości z Was - zbędny gadżet, jednak przy moich ultraprostych i ultraśliskich rzęsach jest to bardzo przydatna rzecz). 
- paletka cieni (Avon, Vibrant Spice - jest przepiękna! Wczoraj przygotowałam dla Was makijaż zmalowany nią, zapewne pojawi się jutro ;)). 

Teraz czas na pędzelki: 

Bez nich nie mogłabym się obyć. Jak wyglądałby makijaż wykonany palcami? No cóż, zapewne nie tak źle, ale jednak wolę swoje pędzelki, które wcale nie zajmują dużo miejsca w kosmetyczce. 


Zabieram ze sobą (od lewej): 
- do oczu - dużą kulkę z RT, płaski do nakładania cieni (malarski i mój ulubiony), pędzel do rozcierania z RT, pędzelek do brwi z RT i również do nakładania cieni z ET. 
- do twarzy - do konturowania z Revlonu, do podkładu z RT, do pudru z ET i do różu z Avonu. 

I na koniec, pielęgnacja: 

Kosmetyki pielęgnacyjne zajmują mi najmniej miejsca - głównie ze względu na to, że mam miniaturkę szamponu i płynu do demakijażu. Dodatkowo, wykorzystałam kupioną kiedyś buteleczkę na żel pod prysznic - wlałam do niej płyn do mycia ciałka z BabyDream, dzięki czemu będę mogła się nim umyć i ja, i moja córa. 

Podsumowując: 
- miniaturki - płyn do mycia ciała, płyn do demakijażu, szampon. 
- małe perfumki (Avon Be Serene). 
- niewielkich rozmiarów serum do twarzy (Bioliq). 
- masło do ciała (tutaj produkt o normalnych gabarytach, ale za to idealnie wpasowuje się w denko mojej torby na kosmetyki). 

Dodatkowo, zabrałam też ze sobą: 
+ mleczko z filtrem 50+ oraz 15. 
+ 2 tinty do ust z Bell (różowy oraz koralowy). 
+ antyperspirant.
+ mgiełkę zapachową (głównie do samochodu, aby się odświeżyć). 

W mojej kosmetyczce nie brakuje też nigdy mokrych chusteczek lub nawilżanego papieru toaletowego. 


Po zapakowaniu wszystkich widocznych na zdjęciach rzeczy, moje kosmetyki zajmują tyle miejsca, ile widzicie na powyższym zdjęciu. Torba, która jest mniejsza od 1,5l butelki wody - jak na takiego kosmetykomaniaka jak ja, jest to bardzo dobry wynik. :D

Co myślicie o mojej kosmetyczce? A może macie podobne notki u siebie? Wklejcie mi koniecznie link! :)

You Might Also Like

18 komentarze