Haul (Jawa, Super Pharm, Hebe) + urlop w zdjęciach. ;)

11:27

Hej!

Dziś post na luzie. Nawet zdjęcia są na luzie - z racji tego, że sprzedaję moją starą lustrzankę, postanowiłam już za bardzo z niej nie korzystać, muszę ją jeszcze wyczyścić, odkurzyć, tak samo obiektywy, a każde kolejne użycie to dodatkowe zanieczyszczenia, kurz itp itd... Mam sfotografowany materiał, a część zdjęć będzie w ciągu najbliższego tygodnia pewnie też z telefonu. Potem do użytku wejdzie nowy sprzęt - już wybrany, nie mogę się go doczekać. ;) Ale o tym wkrótce. 

Teraz przejdźmy do postu. 

Jak wiecie, długi weekend spędziłam na Lubelszczyźnie, u Teściów. Uwielbiam tam jeździć, mam tam też 2 cudowne kumpelki (buziaki, dziewczyny :-*), z którymi - mimo sesji - udało mi się dwukrotnie spotkać, na pizzę i zakupy. Poza tym, odwiedziliśmy z Teściami ZOO, a potem zaliczyliśmy dłuuuugą wizytę w Felicity. Krasnystaw - bo w tym mieście mieszkają Teściowie - to malownicze miasteczko, gdzie jest pełno tanich sklepików i drogerii. Nie mogłam przejść obojętnie. ;) 


W drogerii Jawa znalazłam dużo tanich, polskich kosmetyków - krem do twarzy "Masło Kakaowe - Lekka Formuła" Ziaja - 8zł, szałwiowy żel pod oczy Ziaja - 4,50zł, tonik Ingrid (jest super!) - 4,50zł, róż Ingrid - 6zł, pomadka Ingrid 7,50zł, korektor pod oczy Ingrid - 7zł, oraz tusz do rzęs Eveline - 11,50zł. Do zakupów dostałam gratis śliczną kosmetyczkę z wytłoczoną różą. 

W Super Pharmie kupiłam bursztynowe masło do ciała Ziaja - ok 8zł, rozświetlający krem pod oczy Ziaja - 6,70zł, peeling solny Farmona - 6,80zł i piękny lakier do paznokci firmy Life (chyba superpharmowska?) - 4,99zł. 

W Hebe zaopatrzyłam się w 2 maski Kallos - Argan, którą już wypróbowałam i jest świetna, oraz Silk, która czeka nas swoją kolej. Obie po 5,99zł. 

Dodatkowo, w Krasnym, zahaczyłam o tani, chiński market, gdzie udało mi się dorwać świetne końcówki do paznokci żelowych (akurat zapomniałam o nich, gdy robiłam zdjęcie) - 5,50zł/100szt, gdzie takie same na allegro "chodzą" po dużo więcej, kupiłam od razu 2 opakowania. Dodatkowo, kupiłam 2 buteleczki z atomizerami i przepiękny bronzer polskiej firmy Margaret - za 4zł! A kolor jest nieziemski, tak chłodnego jeszcze nie miałam w swojej kolekcji. ;) Na pewno przyda mi się podczas robienia tagu "Makijaż za 50zł", który powoli dla Was przygotowuję. 


Zaliczyłam też wizytę w tanim sklepie o nazwie S.N.C., gdzie kupiłam sobie świetne i kryjące (nie cierpię przezroczystych, a takich jest na pęczki!) legginsy, udające skórzane spodnie - 14,99zł, a do tego wzięłam 2 pary gumowych japonek z kwiatkiem, każda po 3,99zł. ;) Wybrałam białe i czerwone, bo będą dobrze wyglądały z moją garderobą (jak się zapewne domyślacie, czarnych nie było ;)). Lubię gumowe japonki, bo są nie do zdarcia, a za taką cenę to już w ogóle - nie mogłam nie kupić. ;) 

A teraz, czas na zdjęcia z wyjazdu! :) 

Jedna z moich ulubionych w tym roku sukienek. ;)

No to jedziemy! 

Krótki spacer do Prababci zaraz po przyjeździe - czas rozprostować kości. ;)

Tato! No jedź!

Hmmm... :D

Zebra. ;)

Oliwia! Nie biegnij! POCZEKAJ NA MNIE!! :D

Zamojska staróweczka - uwielbiamy! ;)

...i pyszny obiadek. ;)

Nowy telefon (no dobra, pilot :D) mojego Dziećka. ;)

Przepyszna sałatka hawajska z Salad Story. Mniam!

Czas szybko zleciał - wczorajsza droga z powrotem do domu. Hmmm... :(

Powoli dojeżdżamy. ;) Kawka w przerwie. Pyszniutka. ;) 
I to by było na tyle! ;)

Jak spędziłyście Wasze długie weekendy? 

You Might Also Like

11 komentarze