Jak dbać o skórę w czasie wzmożonej aktywności fizycznej?

14:14

Hej!

Postanowiłam rozpocząć nową serię postów. Zainspirowały mnie do tego mamusie, które biorą udział w wyzwaniu FitMAJ z FitMamą (klik).  Akcja ta bardzo przypadła mi do gustu, bo maj to "mój" miesiąc - za tydzień moje urodziny. ;) Pracuję więc w pocie czoła nad sobą - akcja trwa już 9 dni! Oprócz ćwiczeń, regularnie biegam i staram się jeździć co wieczór na rowerku stacjonarnym. Zmieniłam też nawyki żywieniowe i już widzę pierwsze efekty ciężkiej pracy (w pocie czoła!) oraz zdrowszego jedzenia. Mam nadzieję, że już niedługo dojdę do mojej starej, idealnej wagi - powoli i do przodu. :) 

A dziś post czysto pielęgnacyjny. Wydaje mi się, że nie każdy pamięta o tym, aby po dopieszczeniu organizmu ćwiczeniami i odpowiednią dietą, zadbać też o skórę całego ciała. Dla mnie pielęgnacja to bardzo ważny temat - przy odpowiednim i intensywnym dbaniu o skórę, zapobiegamy starzeniu się jej, poprawiamy jej koloryt, krążenie oraz jędrność. Nie można więc zapominać o tej - bardzo ważnej! - kwestii. 

Świeżo po treningu - pełnia szczęścia! Endorfiny mi dokopały. :)

Jak więc dbać o skórę, aby ta była równie mocno dopieszczona po ćwiczeniach? Czytajcie dalej! :)  

1. Twarz. 


W moim przypadku, zmęczenie i wysiłek uwidacznia się najbardziej na twarzy - robi się różowa i kapie ze mnie pot, gdy reszta ciała jest praktycznie sucha. ;) 

W czasie ćwiczeń sięgam więc po hydrolat miętowy i obficie spryskuje nim twarz. Szybko się wchłania, odświeża, tonizuje i delikatnie chłodzi. Zabieg ten powtarzam kilkukrotnie w trakcie całej fit sesji i podczas jeżdżenia na rowerku. 

Po ćwiczeniach, sięgam najpierw po delikatną emulsję myjącą, następnie nakładam dużą ilość kremu nawilżającego i kremu pod oczy, aby delikatna skóra twarzy się nie odwodniła. Spokojnie czekam, aż kosmetyki całkowicie się wchłoną - daje skórze odpocząć. 


W przypadku cery naczynkowej, polecam sięgnąć po kremy chłodzące, kojące lub zamykające naczynka. Najlepiej i przed treningiem, i po nim. Wzmożona aktywność fizyczna może doprowadzić do uwydatnienia się naczynek lub do ich pęknięć - taki typ cery potrzebuje szczególnej pielęgnacji, gdyż jest wyjątkowo delikatny. 


Nie zapominajmy także o ustach! Przed treningiem i po nim - nałóż na swoje wargi dużą ilość ochronnej, nawilżającej pomadki. Przy przyspieszonym oddechu delikatna skóra ust ulega wysuszeniu, co może doprowadzić do pęknięć - lepiej tego unikać! 

2. Ciało. 


Oczywistą oczywistością ;) jest fakt, że po treningu najlepiej wziąć prysznic. Jeśli jednak nie masz na to czasu, sięgnij po mokry ręcznik i przetrzyj nim ciało. Skóra będzie czysta i odświeżona, a Ty się będziesz czuła lepiej, bardziej rześko. 

Następnie - balsam. To też jest ważna sprawa! Regularny masaż skóry uelastycznia ją, poprawia krążenie i ujędrnia tkankę. Nie potrzebujesz do tego wcale specjalistycznych balsamów ujędrniających - wystarczy intensywnie nawilżające masełko, które trzeba dobrze i porządnie wmasować. Efekt będzie ten sam. ;)

Na powyższym zdjęciu widzicie serum termoaktywne z Eveline - w ostatnim czasie wmasowuję je po każdym treningu i po wieczornej kąpieli w newralgiczne punkty ciała, czyli w moim przypadku: brzuch, pośladki, uda. Serum fajnie rozgrzewa i dobrze nawilża, ale na razie nie widzę żadnych cudownych efektów i nie wierzę, aby było w stanie zdziałać cuda. Cellulit sam się nie zniweluje, żaden balsam nie jest w stanie sprawić, aby denerwująca "skórka pomarańczy" zniknęła - tu pomogą tylko ćwiczenia (szerzej o cellulicie i niwelowaniu go - jutro). Powiem całkiem szczerze, że sama nigdy w życiu nie kupiłabym takiego kosmetyku, ale dostałam - to używam... ;) Jednak z reguły sięgam po zwykłe balsamy o dobrym składzie i podczas smarowania się, intensywnie masuję skórę. 


Jeśli w Waszym domu lub też na zewnątrz jest gorąco, można spokojnie sięgać po kosmetyki chłodzące - bardzo przyjemnymi produktami są kosmetyki z niebieskiej serii Sun Ozon, z Rossmanna. Kosztują grosze, a robią to, co trzeba - czyli chłodzą i koją skórę. ;) 

3. Dłonie i stopy. 


Nasze stopy też "dostają baty" podczas ćwiczeń - warto więc co kilka dni po wieczornym prysznicu zafundować stópkom porządną, gorącą kąpiel w misce z dodatkiem olejków zmiękczających, które dopieszczą skórę i nawilżają ją, a następnie wmasować mocno nawilżający krem - z pewnością żadna z nas nie chce świecić popękanym piętami latem, a to przecież już niedługo! ;) No i przy okazji, taki zabieg jest bardzo przyjemny. :)

No i jeszcze dłonie - myślę, że większość z Was o nich pamięta. Ja nakładam lekki krem przed każdym treningiem i również po nim. 

4. Dodatkowa pielęgnacja. 


...czyli wszelkiego rodzaju peelingi, maski, maseczki. Warto ich używać - chociażby raz w tygodniu. Maseczki porządnie oczyszczają i dopieszczają skórę, a peelingi wygładzają ją. Te kosmetyki są dopełnieniem pielęgnacji, taką "wisienką na torcie", ale naprawę przydatną. Myślę, że każda z nas będzie bardziej zadowolona z efektów, które będą widoczne również gołym okiem na samej skórze - zdrowa, odżywiona i napięta skóra na całym ciele to coś, czego pragnie chyba każda kobieta. :)

Tak więc - nie zapominajmy o naszej skórze! Ona też potrzebuje intensywnej pielęgnacji. 

Na koniec - chciałam pozdrowić wszystkie FitMamy z naszej majowej grupy. Cieszę się, że jesteście i że motywujemy się wzajemnie. Mam nadzieję, że maj będzie przełomowym miesiącem dla każdej z nas! :)

You Might Also Like

6 komentarze