Astor, Soft Sensation Lipcolor Butter - Burnt Rose.

10:07

Hej!

Dziś przychodzę do Was z postem, który powinien pojawić się na blogu już rok temu i szczerze powiedziawszy, byłam pewna, że pisałam o tym produkcie ;) - a jednak nie. A zdjęcia, które zaraz zobaczycie, zrobiłam właśnie rok temu. Ale do rzeczy. 

Dziś mowa o masełku do ust firmy Astor, o którym już wiele razy pisałam. 

"Nawilżająca szminka w kredce. Kolor + nawilżenie + połysk." 
Takim hasłem producent reklamuje ów produkt. Czy obietnica zostaje spełniona? Czytajcie dalej. ;) 


Szczerze mówiąc, bardzo mi się podoba opakowanie tego produktu - ładne, eleganckie, a napisy do tej pory mi się nie starły. Może nie jest jakieś porządne, ale te złote akcenty nadają mu elegancji. ;) 

Samo w sobie opakowanie jest wygodne, pokrętełko w dolnej części (do wysuwania sztyftu) nie zacina się, ogólnie raczej nie ma co narzekać na jego wygląd. 


Ciekawą rzeczą jest kształt sztyftu - inny, niż w przypadku większości kredek do ust. Tutaj mamy opakowanie typowo kredkowe, natomiast sztyft ma kształt typowo pomadkowy, klasycznie ścięty. Ułatwia to malowanie i dopasowanie go do ust. 


Odcień, który ja posiadam, to Burnt Rose - jest to chłodny, jasny róż, półtransparentny o przyjemnym połysku. Ma w sobie delikatny, srebrny shimmer, jednak efekt ten jest bardzo subtelny. 

Masełko jest gęste i zwarte, dzięki czemu jest długotrwałe. 



Masełko wygląda na ustach bardzo fajnie, kolor utrzymuje się dość długo, a same usta są nawilżone, odżywione i rozpieszczone. Jest to jedna z niewielu pomadek, które jednocześnie mają kolor i wartości odżywcze - takie połączenie dość rzadko się zdarza. Poziom odżywienia i nawilżenia jest na tyle wysoki, że masełka używałam z powodzeniem zimą i pomogło mi uniknąć spękanych ust (jak zapewne pamiętacie, bo często o tym wspominam, moje usta są bardzo wrażliwe). Produkt jest odpowiedni na cały rok - daje fajny kolorek i latem chroni usta przed słońcem, a zimą - przed mrozem i wiatrem. Jest to jeden z tych produktów, który mam zawsze w torebce, ponieważ odcień jest na tyle ładny i delikatny, że pasuje do każdego makijażu. 

Akurat trwa teraz promocja na kolorówkę do ust i lakiery do paznokci w Rossmannie, więc jeśli macie ochotę na takie masełko - prędko po nie lećcie. ;) W promocji jego cena to około 13zł, więc uważam, że warto - sama za chwilę wybywam na polowanie, ale uderzam głównie w szafy Lovely i Wibo. :) 

Znacie ten produkt, lubicie go? Czy macie innych faworytów z tej kategorii?

You Might Also Like

22 komentarze