Idealne brwi - mineralny liner Vipera.

15:41

Hej!

Dziś o moim ukochanym ostatnio kosmetyku - mowa o mineralnym linerze do brwi firmy Vipera. Jest to kosmetyk, któremu nie mam kompletnie nic do zarzucenia, a więc przygotujcie się na same dobre słowa. 


Produkt zamknięty jest w małym słoiczku - zawsze mnie bawi budowa tych opakowań, z tym "kominem" wystającym do góry... ;) Ja rozumiem, że producent chce koniecznie dodać (badziewny) pędzelek do kosmetyku, ale przyznajcie - czy nie wygląda to komicznie? ;) O wiele bardziej elegancki byłby zwykły słoiczek z prostą nakrętką. Ale to w końcu tylko opakowanie, wygody użytkowania nie odejmuje. 


W rzekomym "kominie" ukryty jest mały, jak wyżej już napisałam, badziewny pędzelek. Nie wiem, czy ktoś w ogóle używa tych pędzelków? Ja sobie tego nie wyobrażam, no ale to tylko moje osobiste odczucia. Na szczęście, zarówno śmieszność opakowania, jak i badziewny pędzelek nie mają żadnego wpływu na to, co myślę o samym kosmetyku. ;) A o tym - poniżej.  


Po otwarciu opakowania, zaczyna się magia! Ukryty w środku kosmetyk jest niepozorny, ciemny, o ciekawej barwie i bardzo, bardzo przyjemnej konsystencji. Tę ostatnią mogłabym opisać jako wyjątkowo kremową, jak miękkie masełko. Kosmetyk nie jest ani trochę tępy, pędzelek umoczony w nim sunie perfekcyjnie po brwi i idealnie ją obrysowuje. Dzięki temu, aplikacja jest bajecznie prosta i szybka - zarysowanie i wypełnienie brwi trwa chwileczkę, a potem macie jeszcze czas na drobne poprawki, np wyczesanie nadmiaru z górnej części brwi. 


Pigmentacja kosmetyku jest bardzo dobra, choć wg mnie na powiekę jednak trochę zbyt słaba - liner ten można również używać jako eyeliner, ale ja tego nie robię. Na brwiach wygląda pięknie i trzyma się przez calutki dzień - od rana do wieczora, jest mega, mega, mega! wodoodporny i nawet po 15h (np maluję się o 7:00, zmywam resztki makijażu o 22:00) jest nienaruszony i ciężko go zmyć. W dodatku jego przyjemna konsystencja dyscyplinuje i układa włoski, co jest też dużym plusem. 


Odcień, który posiadam, to 03 Smoky - trudno go opisać. Z pewnością całkiem chłodny odcień brązu z odrobiną grafitu i... fioletu? Kolor ten jest naprawdę wyjątkowy. Gdy pierwszy raz zeswatchowałam go na swojej dłoni, już po kupnie - w domu, to byłam pewna, że do moich brwi się kompletnie nie nada. Po nałożeniu miło się jednak zaskoczyłam, bo okazało się, że bardzo fajnie współgra z naturalnym kolorem moich włosów, dodatkowo nie wybijają się z niego żadne ciepłe tony. 

Liner ten ostatnio widywaliście na moich brwiach, ale kilka zdjęć dla przypomnienia: 


Jak widzicie, liner wygląda naprawdę cudownie na brwiach. 

Już przy pierwszej aplikacji kosmetyk ten bardzo mi się spodobał, ale wolałam poczekać z recenzją jakiś czas - dziś, z czystym sercem, mogę go Wam polecić. Dla mnie jest to kosmetyk idealny do moich brwi. Gdy rozpoczęłam moją przygodę z idealnymi brwiami (stosunkowo niedawno), to chciałam kupić Aquabrow i byłam już blisko, jednak cieszę się, że poszukałam tańszego zamiennika, bo teraz nie mam najmniejszej ochoty na ten kosmetyk - liner z Vipery uważam za coś bezbłędnego (zwłaszcza, że Vipera kosztuje 15zł!!!). W chwili obecnej jest to jeden z tych kosmetyków, które perfekcyjnie wpasowują się w moje potrzeby i do których wracam (w przypadku tego produktu - będę wracać, bo jest to moje pierwsze opakowanie) regularnie. Mam nadzieję, że firma nie planuje go wycofywać... ;) A jeśli tak, to proszę najpierw o info! Zaopatrzę się w zapas na całe życie!! ;)

Jak się Wam podoba ten produkt? Lubicie mocno podkreślone brwi? A może macie innych ulubieńców tego typu? Czekam na Wasze komentarze. 

You Might Also Like

14 komentarze