Mobile Mix #1.

15:11

Hej!


To pierwsza notka tego typu, wcześniej tego u mnie nie było. ;) Ostatni tydzień był u mnie bardzo spokojny, powiedziałabym nawet, że nudny... ;) Więc zdjęć jedynie 9. 



Moje pazurki żelowe - pierwszy raz robiłam, sama od postaw. Żel na tipsie, a na to lakier hybrydowy. Jak Wam się podobają? Robienie pazurków bardzo mi się podoba i na pewno zostanę przy tym na dłużej. :) Zwłaszcza, że moje własne, naturalne paznokcie nie są zbyt ładne... Zawsze krótkie i połamane, nawet legendarna odżywka z Eveline mi nie pomogła. Cóż. ;) Zostały tipsy, w których czuję się super i wyglądają przepięknie. Na razie nie są idealne, ale myślę, że jak na 1. raz wyszły mi całkiem fajne.


Kawka z mężem przed egzaminem na uczelni. Subway, mniam mniam. Uwielbiam ich kanapeczki. ;) Moja ulubiona to Spicy Italian i ta z klopsikami. <3 Kawkę też mają pyszną - mam nadzieję, że kiedyś sprawię sobie taki ekstra ekspres i będę mogła sama taką parzyć, w domu. ;)



Zdrowa kolacja - jogurt naturalny z borówką i butelka wody mineralnej. Lekkie i pyszne. 



Nasz dzisiejszy, 2godzinny spacer - spowodowany cudowną pogodą. Takie widoki miałyśmy po drodze (i mamy je na co dzień, wystarczy się kawałeczek przejść). ;) 



Zdrowe śniadanko - jogurt naturalny (uwielbiam jogurty naturalne... ;)) z miodem i prażonym słonecznikiem, do tego kawa z chudym mlekiem, bez cukru i 2 mandarynki. Dla mojej księżniczki - kaszka i soczek. ;) Pracuję nad swoją dietą w ostatnim czasie, mam nadzieję, że zdrowe nawyki wejdą mi w krew. 



Makijaż to moja pasja, ale na co dzień chodzę bez niego na twarzy. Chyba że wybieram się do miasta, wtedy tapeta obowiązkowa, ale w domu - po co mi to? ;) Wolę naturalny look. Nie wiem, jak Wy, ale ja nigdy nie udawałam przed moim mężem idealnej, wiecznie perfekcyjnie pomalowanej kobiety - w momencie, gdy się poznaliśmy, mój makijaż składał się jedynie z czarnej kreski... ;) Więc teraz nie mam potrzeby "grania" przed nim. Poza tym, nie wstydzę się swojej naturalnej twarzy, nie jest taka zła - mam trochę przebarwień i sińce pod oczami, ale nie mam ani jednego wyprysku ani niczego w tym stylu.



Hybrydki z zeszłego tygodnia - też sama robiłam, ale nie wytrzymałam z nimi długo. Zdjęłam po 3 dniach, bo stwierdziłam, że chcę ciemniejszy lakier. No cóż, kobieta zmienną jest. ;) 



Moje rzęski po 7 tygodniach używania odżywki FEG. Jest różnica, cały czas rosną, widzę to!  



A taki cudowny, własnoręcznie zrobiony (wyspawany ;)) prezent dostałam od mojego męża na walentynki. Dziękuję, kochanie. :*

Same widzicie, że mój tydzień był spokojniutki. ;) A jak u Was?

You Might Also Like

9 komentarze