Szybki makijaż upiększający.

15:31

Hej!

Macie czasem takie dni, że po wstaniu z łóżka wyglądacie jak 100 nieszczęść? Bo ja tak. ;) Najczęściej pokrywa się to u mnie ze złą organizacją dnia i - jeśli muszę gdzieś wyjść - na makijaż mam jakieś 10 minut... Nie jest to dużo, ale jeśli skupicie się na tym, co trzeba podkreślić, a co zakryć - ten czas Wam w zupełności  na to wystarczy. :)


 Chcecie wiedzieć więcej? - Zapraszam do lektury. ;)


1. Pomóżmy skórze się obudzić. 
Skóra twarzy jest wyjątkowo wrażliwa na zmęczenie, stres czy chociażby kiepskie warunki pogodowe. Pamiętajmy więc, aby zafundować jej rano odpowiednie odżywienie - na początek trochę chłodnej wody, a następnie - odżywczy, ale lekki krem na całą twarz i delikatny krem pod oczy (u mnie ostatnio Lavera Q10 i krem pod oczy Avon Solutions).

2. Wyrównajmy koloryt i zamaskujmy niedoskonałości.
Moja twarz nosi na sobie ślady wielu przebarwień, których źródła nie znam (po prostu są, od dawna). Mam też bardzo mocno zasinione oczy - na zdjęciach może tak tego nie widać, bo są jasne, ale na żywo nie wygląda to zbyt ładnie. Priorytetem jest więc u mnie dobrze kryjący korektor i podkład - ten drugi w niewielkiej ilości, aby zamaskować przebarwienia i wyrównać koloryt. Nigdy nie robię sobie grubej tapety, bo to też nie wygląda zbyt dobrze. Podkład nakładam pędzlem typu flat top, ale jeśli bardzo, bardzo mi się spieszy, robię to palcami. Korektor nakładam beauty blenderem lub - też, najczęściej - palcami.

3. Utrwalmy makijaż i wykonturujmy twarz.
Następnym krokiem jest u mnie przyprószenie podkładu i korektora niewielką ilością pudru, a następnie - kontur. Bez mocno zaznaczonych policzków nie wychodzę z domu. ;) Twarz wygląda wtedy zupełnie inaczej, świeżo, promiennie, po prostu - ładnie. Dziś użyłam duo z Flormaru, numer P115 - jeśli macie bardzo chłodny typ urody, polecam! Bronzer jest wręcz szary. Robię nim szybką trójkę, następnie odrobina koralowego różu na policzki.

4. Podkreślmy oko.
Te z Was, które mają ciemną i ładną oprawę oka, mogą ominąć ten krok - ja jednak zawsze odczuwam potrzebę przyciemnienia sobie chociażby linii rzęs. Tym razem używam tylko 3 cieni z palety Nude'Tude od theBalm - złotego Snobby na powiekę ruchomą (nakładam palcem), chłodnego brązu Selfish do podkreślenia załamania i dolnej powieki, oraz matowej czerni Serious, za pomocą której robię kreskę na górnej powiece.

5. Brwi i rzęsy.
Mocno wytuszowane rzęsy to kolejny, obowiązkowy element mojego makijażu. Z kolei mocniej podkreślone brwi to mój ostatni hit - wcześniej jedynie delikatnie podkreślałam je cieniem, a od niedawna nadaję im całkowicie inną postać - w tym celu używam żelu z Wibo, ale nakładam go pędzelkiem (brow brush z RT) - żel ładnie podkreśla brwi i jednocześnie je dyscyplinuje. Jest przy tym bardzo trwały i ma świetny kolor. Zarys brwi poprawiam dodatkowo korektorem.

6. Usta.
Tutaj nie mam nigdy swojego ulubieńca - używam tego, co akurat wpadnie mi w oko. ;) Stawiam raczej na kosmetyki, które są szybkie w aplikacji i nie wymagają konturówki oraz precyzji przy nakładaniu. Dziś pomadka ColorBalm (Pierre Rene) w kolorze Charm.

Tak prezentuje się mój szybki makijaż w całości:



Jak Wam się podoba? 

Ps. Zdjęcia nie są przeze mnie wygładzone - niestety, edytor blogspotu najwyraźniej nakłada na nie jakiś dziwny filtr w stylu żaru... Nie wiem, dlaczego... :/

You Might Also Like

28 komentarze