Bioxsine, ampułki + szampon przeciwko wypadaniu włosów.

10:29

Hej, witajcie! 
Dziś troszkę o włosach. Takie posty nie pojawiają się u mnie często, bo nie należę do włosowych maniaczek, a moje włosy nie są problematyczne, ale miałam okazję przetestować kosmetyki ziołowe z serii Bioxsine, więc stwierdziłam, że podzielę się z Wami moją opinią.

Produkt ten testuję od 07.12., więc już ponad miesiąc.



Opis z KWC:
Ziołowy kompleks wzmacniający włosy.
Bioxsine to specjalistyczny kompleks ziołowy, stworzony z myślą o osobach zmagających się z problemem utraty włosów oraz dla osób pragnących pobudzić wzrost mocniejszych i bardziej sprężystych włosów.
Widoczne rezultaty - potwierdzone badaniami klinicznymi - uzyskujemy dzięki zawartej w szamponie formule Biocomplex B11 – unikalnej ziołowej mieszance modyfikowanej w laboratoriach B’iota. Zawiera ona tak cenne dla naszej skóry substancje jak: cynk, magnez, potas, wapń, żelazo, flawonoidy, kwas linolowy, kwas oleinowy, beta - sytosterol, witaminy: A, B1, B5 i B9. Stosowanie ampułek Bioxsine wzmacnia aktywne mieszki włosów, odżywia skórę głowy i włosy, nadając im zdrowy wygląd, połysk i witalność. Kuracja pomaga w przypadku nadmiernej utraty włosów oraz wspomaga poprawę ich stanu, dla lepszych efektów należy stosować ją równolegle z szamponem z tej samej serii.
Do nabycia w aptekach.


Ja do testów otrzymałam właśnie pełny zestaw - czyli ampułki (24 sztuki) oraz ziołowy szampon o pojemności 300ml, wspomagający kurację. 


Zacznijmy od tego, że ampułki są bardzo estetyczne :) - wiem, wiem, to nie ma najmniejszego znaczenia, ale ja bardzo lubię takie szczegóły, jak ładne opakowania... ;) 

Ampułki aplikuje się podczas mycia włosów - najpierw myjemy włosy szamponem, a potem wcieramy w skalp zawartość buteleczki. Konsystencja jest lekko oleista, ale mimo to ampułki nie obciążają włosów! 

W jednym opakowaniu są 24 sztuki i wg mnie starcza to na 48 użyć, ponieważ ja osobiście nie myję włosów codziennie, tylko mniej więcej co 2 dni.


Zawartość buteleczki ma ciemnobrązowy kolor i nieco ciężki zapach - niby ziołowy, ale w rzeczywistości przywodzi mi na myśl jakieś męskie perfumy. Na szczęście na skórze głowy nie był wyczuwalny. :)

Do ampułek dołączony jest aplikator, jednak ja otwierałam buteleczkę, wylewałam zawartość na dłoń i po prostu rozcierałam to na skórze głowy. Tak było mi wygodniej.

Podczas aplikacji nie odczuwałam żadnego swędzenia ani pieczenia, a skóra mojej głowy jest w ostatnim czasie bardzo na to wrażliwa (z tego powodu nie mogę zbyt często używać szamponów z SLS, nie służy mi, choć kiedyś był mi obojętny). 


Szampon bardzo przypadł mi do gustu - ma dobry skład (brak SLS, zamiast niego ziołowe detergenty) i świetnie oczyszcza włosy, są po nim świeże przez długi czas i ładnie wyglądają. Używam go już ponad miesiąc, a mam jeszcze około połowy butelki. 

Są różne jego wersje, ja akurat dostałam do włosów tłustych - moje się generalnie przetłuszczają, ale nie muszę ich myć codziennie, więc nie są bardzo tłuste - mimo to, szampon mi podpasował. 

A teraz najważniejsze, czyli moja opinia na temat samej kuracji: 
Zacznę może od tego, że moje włosy są mocne, jest ich bardzo, bardzo dużo i nie wypadają - w ciągu dnia wychodzi mi minimalna ich ilość, więc kuracja nie jest do końca dedykowana dla mnie. Nie farbuję też ich i nie stylizuję, więc nie są zniszczone. Mimo to, postanowiłam spróbować i muszę przyznać, że moja czuprynka bardzo się odżywiła podczas tej kuracji - włosy są zdyscyplinowane, łatwiej się układają i dobrze się rozczesują - z natury są kapryśne, bardzo śliskie i ciężkie. Zauważyłam wyraźne nawilżenie, mocniejszy połysk. Włosy są też przyjemniejsze w dotyku. 

Myślę, że seria Bioxsine będzie więc idealna dla tzw "włosomaniaczek", ponieważ bardzo dobrze wpływa na czuprynkę. :) Jest to idealna pielęgnacja na zimę, dzięki której włosy nie ulegną zniszczeniu, jak to zazwyczaj bywa podczas tej pory roku.

Cena kuracji (wg KWC) to 199zł za ampułki i 39zł za szampon. 

A Wy, co myślicie o kuracjach tego typu? Wierzycie w nie, czy niekoniecznie? Czekam na Wasze opinie! :)

You Might Also Like

8 komentarze