Sleek Lagoon - recenzja i swatche.

15:00

Hej!

Dzisiaj co nieco na temat jednej z ostatnich, sleekowskich limitowanek - palety Lagoon. 

Paleta, standardowo, jest matowa, czarna z napisem Sleek na środku, jednak w odróżnieniu od większości ma w dolnym, prawym rogu napis - Aqua Collection Lagoon. Przyjemne ułatwienie wyszukiwania, gdy ma się kilka palet Sleeka. Niestety, w matowy plastik "wżarł" mi się jakiś podkład lub puder, sama nie wiem, dlaczego - tych białych smug nie mogę niestety w żaden sposób domyć. 


Kolory są bardzo przyjemne, lekkie, letnie, żywe - w większości perłowe, co mi jest akurat na rękę, bo to jest moje ulubione wykończenie. Są też tu jednak 3 maty - Deep Water, Night Sky i Ariel. Wyjątkowo, w tej palecie czerń nie jest matowa, jak to bywa prawie we wszystkich Sleekach, lecz również perłowa.


Dominują tutaj odcienie morza - cudowny, mieniący się na złoto turkus Sassea, perłowy szmaragd Emerald i pięknie opalizujący błękit Underworld. Pierwsze skojarzenie, jakie mi przyszło na myśl po obejrzeniu tej palety, to jedna z moich ulubionych bajek Disney'a - Arielka. 


Jak widać, pigmentacja jest tak samo dobra, jak zawsze. Mój ulubiony odcień to zdecydowanie Sassea, jest przepiękny! Inne też są świetne, np mocno perłowa biel Oyster czy złoty róż Pink Jewel. 


Do wykonania tego makijażu użyłam praktycznie tylko Lagoon - odcienie, jakie mam na powiekach, to: Ariel, Night Sky, Sassea i Emerald. 



Reasumując - paletka ta nadaje się dla tych osób, które lubią perłę na oku oraz nie boją się kolorowego makijażu. Uważam, że jest idealna na lato i jest to jeden z moich letnich ulubieńców. 

Bardzo żałuję, że nie udało mi się kupić różu Mirrored Pink, ale w momencie, gdy "zachciało mi się" go, był już wszędzie wyprzedany - sniff sniff! ;(

Jak Wam się podoba Lagoon? A może też ją macie i chcecie się podzielić swoimi wrażeniami? Piszcie!

You Might Also Like

11 komentarze