Ulubieńcy kwietnia.

10:13

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z dość krótką notką, czyli ulubieńcami kwietnia.

1. theBalm, Nude'Tude.
Paleta cieni nude. W większości perłowych, ale ja takie wolę - nie jest to jakaś tandetna perełka, tylko tworzą one piękną taflę na powiece. Lubię takie kolory - idealne na dzień, do mojego "typowego" makijażu dziennego. Trwałość mega, nawet bez bazy, tak samo pigmentacja. Cienie się nie osypują. To moja druga paleta od theBalm, ale na pewno nie ostatnia.

2. Essence, Stay Matte Lip Cream w kolorze 03 Soft Nude.
Mój hit do ust w ostatnim czasie. Kupiłam, bo szukałam czegoś podobnego do Milly z Balm Jovi i udało mi się upolować praktycznie identyczny kolor - taki różowawy nudziak. Idealny na dzień. Dobrze napigmentowany, nie podkreśla suchych skórek i długo się trzyma. Jestem na tak! ;)

3. Essence, Vintage District, Top Coat.
Cudo! Paznokcie wyglądają przepięknie! Niesamowicie lśnią, lakiery dłużej się utrzymują i mają przez cały czas taki "świeży" look. Mały minusik za to, że top coat dość długo schnie, ale efekt końcowy jest tego warty.

4. Ziaja, Rebuild, Masło do ciała ujędrniające.
Kupiłam, bo miałam ochotę na jakieś fajne masełko do ciała. To jest super - ma piękny zapach, fajnie się wchłania, dobrze rozsmarowuje, brak parafiny w składzie - skóra po użyciu jest gładka i przyjemna w dotyku. Skład masełka jest bardzo fajny - bogaty w różne ekstrakty. Jest też trochę chemii, ale gdzie jej nie ma?

5. Bandi, Serum intensywnie nawilżające.
Pisałam o nim ostatnio - klik. Bardzo lubię, używam go codziennie. 

No i na koniec - ankieta. Ta sama, co ostatnio. Czekam na odpowiedzi! :)

You Might Also Like

18 komentarze