Serum (prawie) idealne.

11:00


Hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją Serum Intensywnie Nawilżającego z Bandi.



Co mówi o nim producent?

"Serum intensywnie nawilżające z aktywatorem młodego kolagenu przeznaczone do każdego rodzaju cery, a szczególnie suchej i odwodnionej. Dzięki zawartości aktywnych składników nawilżających takich jak fucogel oraz zamknięte w liposomach mikrokolagen, witamina C i rutyna, intensywnie nawilża skórę w głębokich warstwach. Po użyciu serum, skóra jest gładka, miękka i elastyczna, a zmarszczki powstałe na skutek odwodnienia wyraźnie spłycone. Serum można bezpiecznie stosować również na okolice oczu - zmniejsza widoczność cieni pod oczami i maskuje oznaki zmęczenia."

Składniki aktywne: Fukogel, Kompleks liposomowy VTA.

Pełny skład INCI: Aqua/Water, Biosaccharide Gum-1, Glycerin, Palmitoyl Tripeptyde-5, Disodium Rutinyl Disulfate, Hydroxyproline, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Glyceryl Oleate, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Sorbitol, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Alcohol denat., Lecithin, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin 
Alkoholu mogłoby tutaj nie być, skoro serum jest nawilżające, ale to tak na marginesie.


Co mówię ja?

Zacznijmy od tego, jakie mam preferencje kosmetyczne w stosunku do preparatów do twarzy: 
- kosmetyk musi się szybko wchłaniać.
- najlepiej, żeby był bezzapachowy.
- bez parafiny i wazeliny w składzie.
- nie może zostawiać na buzi tłustej warstwy. 

A teraz przejdźmy do serum:

Walory estetyczne - ładne opakowanie z pompką, dzięki której powietrze nie dostaje się do środka. Widać też zużycie, bo buteleczka delikatnie prześwituje. 

Konsystencja - wodnista, żelowa, serum łatwo się rozsmarowuje i wchłania się bardzo szybko w skórę, nie pozostawiając na skórze nieprzyjemnej, tłustej warstwy. Serum jest półprzeźroczyste, lekko białe.

Zapach - brak. Co mnie akurat cieszy.

Wchłanianie się - ekspresowe, z zegarkiem na ręku 60 sekund do całkowicie gładkiej skóry. 

Wydajność - jedna pompka wystarczy na całą buzię i szyję. 

Wrażenia ogólne:
Używam serum codziennie rano i wieczorem (od 10 dni), zdarza mi się też użyć trzeci raz w ciągu dnia - pod makijaż. Serum zachwyciło mnie od pierwszego użycia - wchłania się ekspresowo, skóra staje się gładka, makijaż dobrze się na nią nakłada. Nawilżenie jest dla mnie wystarczające - zdarza mi się miewać suche plamy na policzkach bądź czole, serum sobie z nimi doskonale radzi. Używanie go jest bardzo przyjemne, gdyż wystarczy wycisnąć nieco na dłonie, rozsmarować i po chwili buzia jest przyjemna w dotyku, nawilżona i promienna. Nie czuć żadnej tłustej warstwy, czego ja osobiście nie lubię, wolę takie preparaty, które się szybko wchłaniają. Serum nie pachnie, co mnie bardzo, bardzo cieszy, bo często kosmetyki do twarzy mają ciężki zapach, który mi przeszkadza - tu nie ma tego problemu. Opakowanie jest nieduże, więc można je zabrać ze sobą w podróż, bez problemu zmieści się w małej kosmetyczce.

No, ale że w tytule napisałam "prawie", to niestety jest też jeden drobny minus, który zaznaczyłam już wyżej - alkohol w składzie. Całe szczęście, że znajduje się daleko za składnikami nawilżającymi, więc teoretycznie nie robi krzywdy, ale mogłoby go tam nie być.

Reasumując - serum jest bardzo przyjazne w stosowaniu i mnie zadowala. Spełnia obietnice producenta. Jest to produkt idealny dla zabieganych - np młodych mam, które muszą szybko nałożyć sobie makijaż i nie mają czasu na to, by czekać, aż krem się wchłonie. :)

Szczerze polecam. 
A do 17.06. na hasło blacksmokey dostaniecie w sklepie Bandi (klik) 10% zniżki! ;)

A Wy, znacie kosmetyki firmy Bandi? Lubicie sera do twarzy, czy wolicie jednak kremy? Piszcie koniecznie! 

Pozdrawiam Was! :)



You Might Also Like

4 komentarze