Moja szafa - szpilki, obcasy & koturny! ;)

11:00

Witajcie!
Ze zrobionej przeze mnie ostatnio ankiety wynika, że chciałybyście, bym czasem pisała coś na temat swojej garderoby i robiła od czasu do czasu OOTD. 
Podejmuję zatem ten temat w dzisiejszej notce, gdzie postanowiłam ogarnąć temat mojej butowej kolekcji (w opcji "Other" dostałam kilka odpowiedzi typu: buty, kolekcja butów, szpilki) - pozowały mi tylko buty na podwyższeniu. ;)
Tak się prezentuje moja skromna kolekcja. 


A teraz, przedstawię Wam je wszystkie po kolei. ;) Białe plamki to wina flesza, nie są to rysy. 

1. Iron Fist "Drop Dead", obcas 11cm - z jakiejś starej kolekcji. Kocham je, ale niezbyt się nadają do użytku w chwili obecnej. Szkoda. Chyba będę się musiała z nimi pożegnać. Ale dużo ze mną przeszły, służyły mi też wiernie, gdy byłam rok temu w ciąży - są bardzo wygodne i stabilne. 

2. Amisu, obcas 9,5cm - kupione na wyprzedaży w New Yorkerze za 9,95zł. ;) 

3. New Look, obcas 13cm - słodkie, dość wygodne, choć wysokie. Lubię je. 

4. CCC, 11cm - zazwyczaj nie kupuję tam butów, ale te miały być na jedną okazję i były mi pilnie potrzebne - na moją osiemnastkę. Przetrwały do dzisiaj, choć trochę je przerobiłam. Jak na CCC, są bardzo porządne. 

5. Marks & Spencer, 9cm - wygodne, do chodzenia na co dzień, chociażby na spacerki z córcią. 

6. Next, 11cm - moje zdecydowanie ulubione szpilki! Kocham je - są piękne i przewygodne. W dodatku muszę się przyznać, że jest to już moja druga para takich butów - wcześniej miałam fioletowe, oczywiście "zdeptałam" je na maksa.

7. Vintage, 10cm - na tyle vintage, że swojego czasu podeszwa w obu butach odkleiła się od reszty. Udało się naprawić, wiec trzymam je dalej w szafie, choć rzadko ogólnie ich używam - są jak nowe. Szkoda, że zdjęcie nie uchwyciło kolorystyki - jest to "petrol". ;) 

8. Shelly's, 11cm - stare! Mam je już 5 lat, przywiozłam sobie z Londynu, często w nich chodzę - zdjęcie nie oddaje uroku, na nogach naprawdę pięknie wyglądają. Mimo wielokrotnego użytkowania wciąż bardzo, bardzo dobrze się prezentują, a fleki są nie do zdarcia.

9. Atmosphere, 11cm - mój stosunkowo najnowszy nabytek, ale już je kocham. Jedne z wyższych high topów, jakie widziałam, a mimo to da się w nich nawet biegać. Mega wygodne, mega ładne, uwielbiam. ;) 

10. CCC, 12cm - kolejne z tego sklepu (więcej nie będzie, nie lubię tej firmy). Kupione kiedyś na wesele kuzynki, potem je przerobiłam "po swojemu" - wycięłam jeden pasek, wstawiłam kokardki, są teraz znacznie ładniejsze. Wysokie, ale wygodne. Lubię takie obcasy. 

11. Lime, 9cm - buty na kryzysowe sytuacje, gdy moje stopy nie mają ochoty na wysooookie obcasy, a trzeba założyć coś eleganckiego. Służyły mi wiernie np podczas matury. ;) 

12. Iron Fist "Nightmare of you", 12,5cm - też starsza kolekcja. Prezent od narzeczonego. ;) Zakładam na wyjątkowe okazje, bo to wyjątkowe buty. ;) 

13. New Look, 11,5cm - śliczne, bardzo wysokie sandałki. Jeszcze ich nie nosiłam, planuję założyć na chrzest mojej córki. Pięknie się prezentują na nogach. 

14. New Look, 10cm - moje ukochane botki. BARDZO wygodne - kupiłam na jesień, gdy byłam w ciąży, bym mogła wygodnie śmigać na podwyższeniu i sprawdziły się w tej roli idealnie. Oczywiście obcasy nosiłam tylko do czasu, gdy mój brzuch mi na to pozwalał, potem przerzuciłam się na płaskie buty.

15. New Look, 14cm - seksowne, kobiece, bardzo wysokie i średnio wygodne. Ale i tak je lubię. ;) 

16. Next, 12cm - takie zwyczajne sandałki na lato. ;) 

17. Next, 13cm - kolejne, które kocham. Kupiłam na studniówkę, potem miałam je na nogach jeszcze na wielu imprezach, a są wciąż jak nowe. W dodatku można w nich przetańczyć calutką noc. I są piękne. 

18. New Look, 13cm - te też bardzo lubię. Podobnie jak poprzednie, wygodne, stabilne, ładne, też byłam w nich na kilku imprezach i nie narzekałam na ból stóp. 

19. Steve Madden, 10cm - klasyka. ;) Warto mieć takie w szafie - ponadczasowe, porządne i niezniszczalne. Pasują do wszystkiego. Wygodne. Moja mama ma takie same, tylko czerwone. ;) 

20. New Look, 10,5cm - te też przywiozłam 5 lat temu z Londynu. Również bardzo je lubię, choć ich urok ujawnia się dopiero po założeniu na stopy, same wyglądają średnio - ale musicie mi uwierzyć na słowo, że na nogach są słodkie i urocze. ;) 

21. Stradivarius, 11cm - najcieńsze obcasy, jakie posiadam. Niestety ich grubość przełożyła się na żywotność fleków - musiałam wymienić na metalowe po tygodniu użytkowania. Jednak te nowe służą mi wiernie do tej pory. Buty, mimo cieniutkiej szpilki, są bardzo wygodne, lubię je. Wyglądają bardzo elegancko. 

22. New Look, 10cm - ciepłe, wygodne, ładnie wyglądają, nie ślizgają się na śniegu... Cóż chcieć więcej? ;)

23. Diverse, 10cm - podobnie, jak te na górze. Śmieszny fason, obcas wygląda dość osobliwie, ale przeszłam w nich kaaaawał drogi i stopy nie cierpiały. 

24. Kalman, 9cm - klasyczne kozaki z porządnej, grubej skóry, wyściełane owczą wełną. Gruby, stabilny słupek, antypoślizgowa podeszwa i nieduża platforma. Inwestycja na lata. ;)

Jak Wam się podoba moja skromna kolekcja? 
Koniecznie napiszcie, które buty są Waszym zdaniem najlepsze! ;)

I pytanie na koniec - kupiłyście już micelki z Biedronki na zapas? Bo podobno wycofują. :(

Pozdrawiam Was!

You Might Also Like

15 komentarze