Dzisiejsze zakupy - Rossmann (-40% na kolorówkę) i Inglot.

22:33

Witajcie!

Zrobiłam dziś małe, kosmetyczne zakupy - taka kosmetoholiczka jak ja, nie mogłaby nie skorzystać z promocji w Rossmannie na kolorówkę, tak więc wybrałyśmy się dzisiaj z siostrą i naszymi córami do olsztyńskiej Alfy. Zaowocowało to kilkoma drobiazgami: 


 Najpierw zahaczyłyśmy o sklep Inglota, kupiłam tam: 

- puder sypki nr 11 - dziękuję Ci, o Inglocie, że masz w swojej ofercie pudry, które nie są matujące, tylko lekko rozświetlające. *kłania się do stóp* Już myślałam, że nigdzie nie znajdę odpowiedniego - ten jest piękny, tworzy ledwo widoczną taflę, nie ma drobinek, efekt końcowy jest przepiękny, buzia wygląda zdrowo i świeżo. Jak już kilkukrotnie zaznaczałam, kosmetyki matujące są kompletnie nie dla mnie. ;)
- spray do czyszczenia pędzli.
- grzebyk do rozczesywania rzęs.

Następnie, udałyśmy się do Rossmanna, gdzie po długim namyśle kupiłam: 
- Garnier, Nawilżenie Ekspress - czyli balsam, który ma się wchłaniać niby w 7 sekund. Zobaczymy. ;) 
- Miss Sporty, pomadka 007 I'm Sweet - od dawna ciekawił mnie ten kolor. Jasny, bardzo blady różyk.
- Lovely, Gloss Like Gel, nr 398 - kolor piękny, wykończenie też fajne - faktycznie żelowe, od czasu do czasu robię sobie hybrydy sama w domu i wyglądają podobnie - ale czas schnięcia to jakaś masakra. Po godzinie lakier dalej był miękki. Musiałam też nałożyć aż 3 warstwy. Zobaczymy, może jeszcze go jakoś ugryzę... 
- Wibo, Glamour Nails, nr 5 - mój idealny lakier ślubny. Piękny, lśniący, platynowy. Nałożę na niego hybrydowy top coat i myślę, że efekt końcowy będzie przepiękny. 
- Maybelline, tusz do rzęs Rocket Volume - widziałam swatche, zachwyciły mnie. Efekt na moich rzęsach też jest super. 
- Bourjois, korektor Healthy Mix, nr 51 - głównie po to pojechałam do Rossmanna. :) 
- Protex, mydełko antybakteryjne - kupiłam do... mycia pędzli. ;) Ostatnio widziałam, jak robi to Katosu, moja siostra zdążyła wypróbować tę metodę i okazało się, że jest bardzo szybka i skuteczna. Dziś też tak umyję moje pędzle. 

Zahaczyłam też o Lidla, gdzie kupiłam pomadkę, zachęcona jej ceną - 5,99zł. Spodobał mi się też kolor, mocno różowy, choć poszukiwałam odcienia 04 Just Nude (którego swatche widywałam na blogach), ale najwyraźniej został wykupiony, bo go nie znalazłam. Wzięłam więc 13 Pink Explosion. Stwierdziłam, że pewnie będzie taka sobie i raczej słabo napigmentowana, pomyliłam się jednak. ;) 

Pomadka jest naprawdę fajna! Bardzo długo się utrzymuje na ustach, a kolor, no cóż, jest prześliczny.

No i to na razie tyle w kwestii moich zakupów. Nic więcej mnie nie skusiło póki co, bo moje zapasy kolorówkowe są jednak przeogromne i chyba nigdy ich nie zużyję... Ale z racji tego, że promocja trwa do soboty, to pewnie wynajdę sobie jeszcze coś do kupienia w okazyjnej cenie. ;)

A Wy, kupiłyście coś dziś w Rossmannie, czy dopiero planujecie tam zakupy? Piszcie koniecznie! :)

You Might Also Like

34 komentarze