Astor Perfect Stay Lip Tint - recenzja.

21:04

Cześć!
Dziś przychodzę do Was z recenzją Perfect Stay - Transferproof Lip Tint & Care firmy Astor.

Co to jest tint? - Tint jest to trwały barwnik do ust, zazwyczaj o dobrej pigmentacji. Tint, po nałożeniu, zasycha na ustach, dając im naturalny, intensywny wygląd. Często przesusza usta, ponieważ wsiąka głęboko w nie, trzymając się na nich przez wiele godzin bez szwanku. Zazwyczaj tinty są matowe i nie zostawiają śladów na powierzchniach (np kubeczkach podczas picia, czy na policzku ukochanego mężczyzny ;)).


Ostatnio zrobiła się na nie moda, ale był czas, że tinty produkowało niewiele firm, np Benefit (BeneTint, czy PosieTint - który, notabene, musi się znaleźć w mojej kosmetyczce). 

Funkcjonuje też nazwa "lip stain", oprócz "lip tint". 

Tinty mają przeróżne formy - można je spotkać w słoiczkach, buteleczkach, flamastrach, czy pomadkach.

Osobiście, bardzo lubię tinty - są trwałe, dają intensywny kolor na długi czas i nie marzą, nie rozpływają się, ani nie rozmazują. Są naprawdę świetne, idealne na imprezy czy inne wyjścia, mają jednak tę wadę, że przesuszają usta, ale da się to obejść za pomocą wierzchniej warstwy balsamu nawilżającego. 

Ostatnio w moje niecne łapki trafił tint od Astora. Wybrałam kolor 100 Cotton Candy, ponieważ - jak wiecie - lubię róże na ustach, a ten prezentował się na skórze bardzo dobrze, dość słodko, cukierkowo. Powiedziałabym, że przy kilku warstwach wręcz neonowo - a więc coś dla mnie. 
Tint ten aplikuje się w dwóch krokach - najpierw sam barwnik, a potem balsam ochronny, który zapobiega wysuszaniu i lekko nabłyszcza usta.


Tint ten jest w formie flamastra - jego końcówka jest dość duża, ma tę zaletę, że można malować "bokiem", nie tylko samym czubkiem, więc aplikacja produktu na usta jest bezproblemowa.


Z drugiej strony znajduje się balsam, który nakładamy na usta zaraz po nałożeniu tintu. Jest to chyba coś na bazie wazeliny, w każdym razie sprawuje się przyzwoicie, ale jest tego niewiele, więc podejrzewam, że nie starczy na długo.

Jakie są moje wrażenia? 
Wg mnie jest to produkt godny polecenia. Bardzo podoba mi się jego kolor, jest mocno różowy i intensywny, choć wcale nie taki oczywisty, bo jego odcień zależy od naturalnego zabarwienia ust - u mnie jest to czysty róż, natomiast u mojej siostry wychodzi czerwonawy. Nie wysusza, a to rzadkość, wszystkie tinty, które posiadam, zamieniają moje usta w wiór. Trwałość jest przyzwoita, choć spotkałam się z trwalszymi tintami. Nie zostawia żadnych śladów. Nawet najmniejszych. Bez balsamu jest całkowicie matowy. Ogólnie jestem bardzo zadowolona.

Tak tint prezentuje się na ustach: 
 

Jak widzicie, efekt jest naprawdę fajny. 

 Wybaczcie, że makijaż jest średni - robiłam go rano, a zdjęcia robiłam wieczorem. ;)

A Wy, lubicie tinty? Miałyście już z nimi do czynienia, czy jeszcze nie? 




You Might Also Like

12 komentarze