Nowość w Biedronce: płyn micelarny BeBeauty.

16:09

Biedronka mnie zaskoczyła w ostatnim czasie - wprowadzili do regularnej sprzedaży PŁYN MICELARNY! Jak tylko się o tym dowiedziałam, to od razu poleciałam do najbliższej Biedry, by owy produkt zakupić, gdyż jestem ogromną fanką wszelkich miceli - czy do mycia twarzy, czy do zmywania makijażu, po prostu je uwielbiam. 

Ale przejdźmy do rzeczy. Płyn wygląda następująco: 



Zawartość butelki jest bezbarwna, ładnie pachnie - zieloną herbatą (zapach jest taki sam, jak w przypadku balsamu Green Nature, który był dostępny ok rok temu w Biedronce). Ogromny plus za dozownik - klikający koreczek, który sprawia, że aplikacja produktu na wacik jest bezproblemowa, nie trzeba nic zakręcać ani odkręcać, wystarczy lekko przycisnąć. 


Płyn może służyć zarówno do demakijażu, jak i do tonizacji. Przeznaczony jest do skóry wrażliwej, jest to produkt hypoalergiczny, więc jest delikatny. Nie podrażnia i nie uczula (teoretycznie, oczywiście, bo mi krzywdy nie zrobił, ale nie wiem, jak będzie się zachowywał w przypadku innych osób :)).


Jak widać, poloxamer (który odpowiada za "micelarność") jest w składzie dość wysoko, bo od razu po wodzie, więc jest to dość mocny micel (dla porównania mój inny micel, z Bourjois, ma poloxamer dużo dalej w składzie, a przed nim wciśnięty jest jakiś PEG). W składzie co prawda są parabeny, ale chyba każdy mój płyn/tonik ma parabeny, niestety (dlatego zamierzam się zaopatrzyć w hydrolaty w najbliższym czasie). Po kodzie kreskowym można sobie sprawdzić, że producentem tego płynu jest Tołpa. Pojemność 200ml - standardowa, cena 4,49zł, więc BARDZO tanio. 

Moja opinia: Micel przypadł mi do gustu. Dokładnie, ale delikatnie zmywa makijaż oka (zazwyczaj mam na oku grubą, czarną kreskę z wyciągniętym zewnętrznym kącikiem + 2 warstwy tuszu do rzęs, więc pełno czarnego pigmentu). Nie podrażnia przy tym powiek, nie piecze - zostawia przyjemne uczucie ukojenia. Dobrze radzi sobie z podkładem, pudrem i innymi kosmetykami, które mogłyby się znaleźć na twarzy. Jak większość płynów micelarnych, zostawia na twarzy lekki film, nie jest on jednak nieprzyjemny i szybko się wchłania, a skóra staje się gładka i matowa. Aktualnie mam przesuszoną skórę na policzkach (jak zawsze zimą) - większość toników sprawia mi więc lekkie pieczenie, ten płyn jednak tego nie robi, co jest niewątpliwym plusem, bo nie byłby to zbyt przyjemny efekt. Skóra po zastosowaniu nie jest ściągnięta ani zaczerwieniona. 

Na plus dodatkowo wygodne, estetyczne opakowanie i sposób dozowania, bardzo higieniczny (płyn nie rozlewa się i bezproblemowo się go otwiera, co nie znaczy, że może się sam otworzyć np w torbie, do tego raczej nie dojdzie), oraz oczywiście - cena. No i dostępność - można go znaleźć w każdej Biedronce na dziale kosmetycznym. Podoba mi się to, że jest to nowy produkt, który został wprowadzony na stałe (razem z nim można kupić 2 rodzaje mleczka do demakijażu, produkty te zastąpią stare mleczka). Dotychczas moim ulubionym micelem był ten z Bourjois w fioletowej butelce (pokazywałam go tutaj), ale myślę, że biedronkowy będzie dla niego sporym konkurentem - za jeden Bourjois mogę kupić 3 płyny BeBeauty. ;) A działanie nie jest gorsze, bardzo porównywalne. :)

You Might Also Like

13 komentarze