Najlepsze w 2012: pielęgnacja.

13:06

Witajcie! 
Wiem, że 2012. rok jeszcze się nie skończył, ale postanowiłam już teraz zająć się rankingiem najlepszych wg mnie kosmetyków, bo żadnych zakupów już do końca roku nie planuję, a więc pewnie nie będzie już żadnego objawienia kosmetycznego. ;) 

Dziś pod lupę biorę kosmetyki do pielęgnacji - następna notka skupi się natomiast na kolorówce. 
Produktów jest niedużo, z racji tego, że w tym roku przyglądałam się często składom kosmetyków, co sprawiło, że poddawałam je selekcji pod tym kątem - jak niejednokrotnie wspominałam, lubię tanie kosmetyki, które nie są wypchane chemią i najczęściej służą mi lepiej, niż te droższe. ;) 

A oto kosmetyki, które mnie kompletnie uwiodły w tym roku 
- co najdziwniejsze, większość z nich odkryłam dopiero jesienią. ;) 

Kosmetyki te są dobre na każdą kieszeń - nie spodziewałabym się, że dadzą tak dobre efekty, porównywalne (lub nawet lepsze) do droższych kosmetyków, których używałam. W dodatku ich dostępność - wszystkie te produkty można kupić w praktycznie każdym mieście, wystarczy do tego Rossman, Biedronka i jakaś apteka. :)
Ale po kolei - czas na słówko o każdym produkcie: dlaczego właśnie on znalazł się w moim rankingu. Kolejność nie ma znaczenia. ;)


1. Produkty z serii Babydream. 
Wyjątkowo delikatne, wszechstronne i naprawdę świetne kosmetyki, o naturalnych składach, a właśnie takich składów spodziewam się w produktach dla dzieci (szkoda tylko, że niektóre koncerny kosmetyczne nie biorą pod uwagę tego, że rodzice nie chcą faszerować swoich dzieciaczków chemią). 
Najlepsze wg mnie z całej serii są: 
1. Płyn uniwersalny - myję w nim pędzle, włosy, ciało, używam do golenia, ogólnie do wielu czynności, kupiłam też dużą butlę dla mojej córeczki. Cena - ok 9zł.
2. Lotion - dla mnie istna rewelacja. Smaruję nim brzuszek. Nawilżenie jest fantastyczne. Balsam wchłania się błyskawicznie i nie jest tłusty. Uwielbiam go. Kupiłam za 3,99zł w promocji. 
3. Oliwka - nie trzeba zbyt dużo o niej pisać. Znana i uwielbiana. U mnie też się sprawdza. W szafce mam drugą buteleczkę dla mojej Oliwii. ;) Cena - 6,49zł. 

2. Płyn micelarny BeBeauty (z Biedronki, produkowany przez Tołpę). 
Po jakimś czasie użytkowania stwierdzam, że zdetronizował ;) mój ulubiony dotychczas płyn z Bourjois. 

3. Szampon z czarną rzepą - Malwa Gloria.
W miarę naturalny skład. Bez silikonów i oblepiaczy. Doskonale czyści włosy. Nie przeszkadza mi jego zapach, bo na włosach jest niewyczuwalny. Bez zbędnej chemii w składzie. Szampon jest na tyle dobry, że polubił go też mój narzeczony i teraz używamy go razem. To już nasza trzecia albo czwarta butelka. :) Cena - 3,99zł.

4. Balsam do ust - Tisane.
Mój ulubiony. Wg mnie najlepszy, jakiego do tej pory używałam.  
Tu -> szczegółowa recenzja. Cena - 7-8zł (w promocji ok 6zł).

5. Oliwkowy krem do rąk - Isana.
Świetny. Uwielbiam go - za zapach, efekt gładkiej i mięciutkiej skóry, nawilżenie. Bardzo szybko się wchłania i nie zostawia na skórze tłustej powłoki. Brak w składzie parabenów oraz parafiny. Konsystencja typowa dla kremów z gliceryną. Wybaczcie przybrudzone opakowanie, ale ja go po prostu używam na co dzień, noszę go ze sobą w torebce - stąd ta plamka na opakowaniu. ;) Cena - 3,89zł.


6. Krem do stóp z 10% urea (czyli po prostu z mocznikiem) - Fuss Wohl.
Najlepszy krem do stóp, jakiego do tej pory używałam (a było ich całkiem sporo, w tym kilka z mocznikiem w składzie). Szybko się wchłania, pozostawia stopy gładkie i miękkie w dotyku. Wygładza. Zostawia na skórze delikatną, śliską powłoczkę - przez wosk w składzie. Nie tłuści. Ogólnie skład ma bardzo fajny. Bez parabenów, bez pegów, bez parafiny. Dobrze nawilża. Ma ładny zapach (kto używał kremów z mocznikiem, ten wie, że mają charakterystyczny aromat - tu jest on wyczuwalny, ale w minimalnym stopniu). Cena - 4,99zł. 

Tak więc same widzicie, dobre kosmetyki nie muszą być wcale drogie. Sama się o tym przekonałam, choć przyznam, że kilka lat temu miałam odmienne zdanie na ten temat - o ja niemądra ;).

A Wy, używałyście któregoś z tych kosmetyków? Pasował Wam, czy wolicie coś innego?

You Might Also Like

2 komentarze