Październikowe zużycie kosmetyczne.

13:31

Witajcie! :)
Udało mi się zebrać wszystkie "denka", jakie zaliczyłam w październiku. ;) Oto i one: 
1.Malwa Gloria - Szampon z czarną rzepą.
Już kiedyś o nim pisałam. Bardzo go lubię, bo dobrze czyści, jest tani i wg mnie wydajny. Nie ma zbędnych barwników, substancji zapachowych ani wygładzaczy konsystencji. Malutki minusik za SLS, ale poza tym skład jest całkiem fajny. Aktualnie używa go też mój narzeczony. Cena: 3,99zł. 
Czy kupię ponownie? Tak.
 
2. Bingo Spa - Szampon jajeczny z kolagenem.
Również bardzo lubię. Dobrze myje włosy, są po nim gładkie i odżywione, skład ma całkiem niezły, do tego przepięknie pachnie. Cena - 5zł. 
Czy kupię ponownie? Tak. 

3. Pollena Eva - Tonik brzoskwiniowy z serii For Teens.
Zwykły tonik. Nie robił nic złego, w zasadzie całkiem nieźle oczyszczał moją buzię. Wydajny. Tani.  Minusik za alkohol w składzie. Nie podobał mi się zapach, ale zużyłam do końca. Cena - ok 4zł.
Czy kupię ponownie? Nie, bo znam lepsze, no i ten zapach - niezbyt ładny. 

4. Rossman, BabyDream - Gesicht und Koerpercreme.
Uwielbiam. Za zapach, nawilżenie, skład, cenę, wydajność. Krem idealny, zagościł na stałe w mojej kosmetyczce - aktualnie do pielęgnacji brzucha, ale już niedługo będę nim pielęgnować delikatną skórę mojej córeczki. Cena -  4,99zł. 
Czy kupię ponownie? TAK! 

5. My Secret - Sypki puder transparentny. 
Zwykły puder. Nie ciemnieje na twarzy, jest dość wydajny, ale bardzo, bardzo pyli i potrafi się rozsypać w torebce przy dokładnie zamkniętym opakowaniu (nie jest szczelne). Plus za bardzo jasny odcień, przy mojej bladej cerze ciężko znaleźć coś dobrego... Cena - 14zł. 
Czy kupię ponownie? Mam jeszcze jedno opakowanie na stanie, aktualnie je zużywam, ale potem już raczej go nie kupię. 

6. BeBeauty -Peeling do stóp. 
Fajny, naprawdę mocny peeling do stóp. Zapach bardzo cytrusowy, przypominał mi pastę BHP. :D Świetnie ścierał martwy naskórek i stópki były przy tym bardzo gładkie. Niestety, został już wycofany ze sprzedaży na rzecz nowej wersji, której jeszcze nie próbowałam - mam nadzieję, że jest równie dobra. Cena - 2,59zł. 
Czy kupię ponownie? Chętnie spróbuję nowej jego wersji. 

7. Kolastyna - Łagodny płyn do demakijażu oczu z serii Czysta Formuła.
Hmm. Czy łagodny? Nie wydaje mi się - oczy czasem trochę szczypały podczas ich demakijażu... Nie był też specjalnie dokładny, słabo radził sobie z tuszem i eyelinerem (nie używam wodoodpornych) - raczej je rozmazywał i trzeba było poprawiać, tzn zmywać ponownie. Zostawiał lepką warstewkę. Ciężko mi było go zużyć, bo nie był jakiś specjalnie przyjazny dla oczu. Cena - ok 4zł.
Czy kupię ponownie? Nie

8. Johnson's Baby - Łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1. 
Dostałam w zestawie próbek. Pomyślałam, że użyję na olejowane włosy (ze względu na brak SLS), bo mój ulubiony płyn 3w1 BabyDream mi się akurat skończył... Ten z Johnsona ma niby identyczne zastosowanie, jednak oleju z moich włosów nie zmył - rano obudziłam się ze strąkami na głowie i musiałam je domyć. Dziwne, bo rossmanowski sobie idealnie radzi z tym zadaniem. Fakt, jest łagodny, ale po jego użyciu nie mam pewności, czy włoski mojej córci będą doczyszczone po myciu. Ceny regularnej nie znam, ale podejrzewam, że przynajmniej z 15zł.
Czy kupię? Nie - ani dla siebie, ani dla mojej córeczki. 

9. Johnson's Baby - Krem intensywnie pielęgnujący. 
Jak wyżej - z zestawu próbek. Kremik całkiem fajny. Dobrze nawilżał, szybko się wchłaniał, pozostawiał skórę przyjemną w dotyku, chciałam nawet kupić pełnowartościowe opakowanie, ale znalazłam coś lepszego i jednocześnie tańszego. Troszkę zbyt intensywny zapach, no i lekko chemiczny skład, więc o ile dla mnie jeszcze w miarę by się nadawał, o tyle dla córki bym go nie kupiła. Cena - ok 15zł.
Czy kupię? Nie wiem.

You Might Also Like

3 komentarze